Anastazja Jakubiak wspomina ostatnią rozmowę z mężem: "Zadzwonił i powiedział, że już ma dość"
Anastazja Jakubiak udzieliła wywiadu portalowi "Świat Gwiazd". Podczas rozmowy wdowa po Tomaszu Jakubiaku opowiedziała między innymi o rozmowie telefonicznej, podczas której mąż poprosił ją o zgodę na odejście.
W kwietniu ubiegłego roku zmarł Tomasz Jakubiak. Kucharz odszedł po długiej walce z rzadkim nowotworem. Wcześniej dokumentował w mediach społecznościowych kolejne etapy leczenia. Po śmierci jurora "MasterChefa" jego żona, Anastazja, mówi publicznie o tym, jak z synem przechodzą żałobę. Regularnie dzieli się także wspomnieniami o mężu.
Szelągowska o przyjaźni z Jakubiakiem i Anastazją. Otworzyła się na temat jego choroby: "Cholera mnie bierze, jak widzę, że..."
Anastazja Jakubiak wspomina chorobę męża
Niedawno Anastazja Jakubiak udzieliła wywiadu portalowi "Świat Gwiazd". Podczas rozmowy otworzyła się na temat ostatnich chwil życia męża. Prowadzący, Mateusz Szymkowiak, zapytał o moment, kiedy poczuła, że "zbliża się najgorsze".
Chyba w momencie, jak on do mnie zadzwonił i powiedział, że prosi mnie o zgodę na odejście - wyznała, a dopytywana przez prowadzącego o to, czy odebrała taki telefon, dodała:
Tak, zadzwonił do mnie i powiedział, że już ma dość i poprosił mnie o zgodę na odejście. To była chyba moja najgorsza rozmowa z nim. Potem poleciałam do niego, byłam z nim i trochę było lepiej. Ale to takie trochę jak przez mgłę, trochę jakbym była w innym świecie - to bycie z nim wtedy tam w tej Grecji.
W dalszej części rozmowy zdradziła, że podczas pobytu w Grecji wiedziała już, że jej mąż się poddał.
Wtedy wiedziałam, że już głowa siadła i on był zrezygnowany. Rozmawiałam z nim i on mówi: "Ile jeszcze to będzie? Ile jeszcze? Ile jeszcze?". Jeszcze operacja, jeszcze to, jeszcze tamto i już mówi: "już nie mam siły". No i ja byłam przerażona tym, jak on mi to mówił, ale też rozumiałam, że taka może być jego decyzja i taka może być jego wola. Nie zmusisz nikogo do niczego, prawda? (...) Mówię o takiej zdrowej relacji, że nie zmusisz nikogo do bycia i życia. I tak uważam, że to wygrał. Podczas tego telefonu ja powiedziałam mu, że zgadzam się, żeby on odszedł i że rozumiem go. Uważam, że to jest najwyższa forma miłości — puszczenie tej osoby, a nie trzymanie jej na siłę tutaj — wyznała.
Zobacz także: Żona Tomasza Jakubiaka zdradziła, że jej syn jest pod opieką PSYCHOLOGA. "To jest praca i rozmowa, jest progres i regres."