Ashley Tisdale uderza w matki-celebrytki: "Coś RODEM Z LICEUM. Odcięłam się". Oto kogo mogła mieć na myśli
Ashley Tisdale, prywatnie mama dwóch córek, tworzyła celebrycki krąg znanych mam, które spotykały się na wspólne ploteczki. Dziś twierdzi, że to toksyczna grupa, od której trzeba się było odciąć. Są poszlaki, kogo mogła mieć na myśli.
Wszyscy wiemy, że nic nie trwa wiecznie. Podczas gdy do świata show-biznesu powoli wkracza nowa gwardia, poprzednia ma okazję skrzyknąć się na plotki i powymieniać doświadczeniami m.in. w kwestii macierzyństwa. Tak też było w przypadku Ashley Tisdale, ale, jak się okazuje, do czasu.
Ashley Tisdale ostro uderza w celeb-mamy
Nie jest tajemnicą, że celeb-mamy lubią się ze sobą spotykać, aby spędzić razem trochę czasu i po fakcie wrzucić sobie grupowe zdjęcie na Instagram. Ale czy faktycznie wszystkie się lubią? Tu właśnie wkracza Ashley, która w eseju opublikowanym na łamach "The Cut" wskazuje, że chyba nie do końca.
Jednego wieczora położyłam córkę pytać, i tak siedziałam sama i nie wiedziałam, co zrobiłam "źle", że się ode mnie odcinają. To zachowanie rodem z liceum i nie chciałam dłużej brać w tym udziału.
Między słowami Tisdale stwierdziła, że "nigdy nie uważała mam za złe osoby, może poza jedną", a zerwała z nimi kontakt, gdy "dynamika ich znajomości przestała być pozytywna i zdrowa". Dziś wprost pisze, że miała do czynienia z toksyczną grupą, przez którą czuła się olewana i coraz bardziej spychana na margines. Ale na tym nie koniec.
Zauważyłam, że potworzyły się czaty grupowe, w których nie było niektórych z nas. W większej grupie powstały kliki. Gdy trzeci czy czwarty raz widziałam zdjęcia z ich spotkań i moje zaproszenie jakoś nie dotarło, to zrozumiałam, że tak naprawdę nigdy nie byłam częścią tej grupy.
Zobacz także: Naturalna Ashley Tisdale w dresie i kapciach spaceruje z kawą w dłoni. Towarzyszyła jej dwuletnia córka (ZDJĘCIA)
#DajGłos! Paparazzi na celebryckich ślubach
Ashley wspomina, że przez (w większości już chyba byłe) koleżanki nie czuła się wystarczająca i całe doświadczenie było dla niej niezwykle bolesne. I tu pojawia się pytanie: kogo mogła mieć na myśli? Portal Page Six ma już kilka pomysłów, co nie jest przecież trudne, bo w sieci są zdjęcia z tych spotkań.
W otoczeniu Ashley, gdy ta była częścią spotkań celeb-mam, wypatrzono m.in. Meghan Trainor, Hilary Duff i Mandy Moore. Rzecz w tym, że wciąż obserwuje pierwszą z wymienionych na Instagramie, więc chyba nie ma z nią aż tak negatywnych doświadczeń, ale pozostałych - już nie.
Internauci już spekulują, że to wystarczająco wymowna reakcja ze strony Tisdale, bo przecież miała okazję poznać zarówno Duff, jak i Moore. Co więcej, niektórzy twierdzą, że wcześniej je obserwowała, więc najwyraźniej się rozmyśliła, ale są to jedynie domysły. Wspomniany serwis poprosił obie panie o komentarz, ale odpowiedzi się nie doczekano.
Spodziewalibyście się, że to może tak wyglądać?