Brooklyn Beckham chce całkiem skompromitować rodzinę. Planuje wydać książkę i UJAWNIĆ WSZYSTKIE SEKRETY
Brooklyn Beckahm i rodzina Beckhamów od kilku dni toczą intensywną, podjazdową wojenkę. 26-latek podobno ma już dopięte wydawnicze plany na książkę, w której wyłoży kawę na ławę i zdradzi, jak wyglądało życie jako syn Davida i Victorii.
Nowy dzień, kolejna rewelacja na froncie Brooklyn-Beckhamowie. Rodzina już wcześniej była skonfliktowana, lecz naprawdę grubo zrobiło się od poniedziałku 19 stycznia, gdy 26-latek wrzucił na Instagram ostry wpis, w którym zarzucił rodzicom m.in. sabotowanie jego małżeństwa z Nicolą Peltz, kontrolowanie jego życia, mącenie w jego kontaktach z braćmi i nastawianie ich przeciwko sobie. Już wcześniej Brooklyn zażądał, by rodzice nie próbowali kontaktować się z nim inaczej niż przez prawników. Jak się okazuje - to może być dopiero początek największej dramy tego roku. Awantura nad świątecznym karpiem nagle nie wydaje się już tak istotna, co nie? No i nie śledzi jej pół świata...
To nie było ostatnie wołanie o pomoc. Ludzie uważają, że to koniec, a to w rzeczywistości to dopiero początek
Coraz głośniej mówi się bowiem o książce, w której Brooklyn miałby ujawnić kulisy swojego życia. Podobno umowa wydawnicza jest już o krok od finalizacji. Źródła donoszą, że Beckham Junior od dawna współpracuje z agentem literackim, który regularnie odprawiał wydawców marzących o zarobieniu na rodowym nazwisku. Na stole pojawiały się pomysły na książki kucharskie, albumy fotograficzne, ale coraz częściej wracał też temat osobistej opowieści.
[Brooklyn - przyp. red.] zawsze mówił, że nie jest tym zainteresowany. Może kiedyś. Może w przyszłości. Ale nie teraz
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Brooklyn i rodzina Beckhamów "rozgrywają partię szachów?"
Co zatem się zmieniło i dlaczego Brooklyn Beckham nagle jest otwarty na napisanie biograficznej opowieści? Według osób z otoczenia rodziny - wszystko. Narastający konflikt, napięcia i poczucie, że ktoś inny kontroluje narrację na jego temat miały przelać czarę goryczy. W ostatnich miesiącach, po długich rozmowach z Nicolą Peltz i jej bliskimi, Brooklyn zaczął patrzeć na sprawę zupełnie inaczej.
Po raz pierwszy poważnie rozważa opowiedzenie swojej wersji wydarzeń, aby wyjaśnić sytuację. Ma dość tego, że inni przepisują ją za niego
David i Victoria Beckham mają pełną świadomość stawki, o jaką toczy się ta rozgrywka.
Wiedzą, że muszą być ostrożni. Jeśli będą go naciskać, publicznie zaprzeczać lub odpowiadać atakiem, tylko sprawią, że będzie bardziej skłonny pójść dalej. Wyciągnęli wnioski z błędów innych. To gra w szachy
Sprawa Brooklyna i jego rodziny robi się niepokojąco podobna do sprawy innej sławnej, brytyjskiej rodziny. Widzicie podobieństwa do dramy na linii Windsorowie-książę Harry?