Brooklyn Beckham wraz z żoną degustują NAJDROŻSZE wino na świecie. Butelka kosztuje ponad 80 TYSIĘCY ZŁOTYCH!
Brooklyn Beckham pochwalił się romantycznym wieczorem spędzonym z żoną w hotelowej restauracji. Tak naprawdę to Nicola Peltz powinna wstawić fotki z ich kolacji, biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie została ona sfinansowana ze środków jej dzianego ojca. Młodzi raczyli podniebienie winem o wartości 23 tysięcy dolarów za butelkę.
Brooklyn Beckham stał się drugim po księciu Harrym najpopularniejszym "uciekinierem" z Wysp Brytyjskich. Obaj kreują w mediach wizerunek pokrzywdzonych członków słynnych familii, sprzeniewierzających się wpływowym ojcom (w przypadku 26-latka również matce) oraz pozornemu porządkowi i panującej zgodzie, jaką mogliśmy wcześniej podziwiać na przypudrowanych rodzinnych fotografiach. Wspólnych mianowników między panami jest zdecydowanie więcej.
Okazuje się, że arystokratę na emigracji i syna emerytowanego piłkarza łączy też odwiedzanie tych samych miejsc. Na początku tygodnia młody Beckham i Nicola Peltz zatrzymali się w kalifornijskim hotelu San Ysidro Ranch, w którym Harry udzielił pamiętnego wywiadu dla CNN poprzedzającego premierę jego autobiografii. Ceny za nocleg w tym 5-gwiazdkowym obiekcie wahają się od 3,1 do nawet 12,5 tys. dolarów. Co ciekawe, to nie opłacenie doby hotelowej najbardziej obciążyło ich budżet.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Brooklyn i Nicola pławią się w luksusach
Domorosły fotograf i kucharz, który w swoim wciąż krótkim życiu imał się też wielu innych zajęć, wiedzie życie niczym rasowy biznesmen, a przynajmniej na takiego stara się kreować w mediach społecznościowych. Sęk w tym, że to nie młodzieniec płaci za luksusy. Jak donoszą zagraniczne media, Nicola może liczyć na comiesięczny zastrzyk gotówki od ojca. Dzięki szczodrości Nelsona Peltza na jej konto bankowe regularnie wpływa milion dolarów.
Nic zatem dziwnego, że małżonkowie mogą spełniać wszystkie swoje zachcianki. Idąc tym tropem podczas poniedziałkowej kolacji zamówili w restauracji dwie butelki wina Château d'Yquem z 1831 r., którego wartość sięga 23 tysięcy (!) dolarów za butelkę. Po przeliczeniu na złotówki oznacza to, że jednego wieczoru lekką ręką wydali 160 tysięcy złotych.
Fajnie mają?
ZOBACZ TEŻ: Internauci KPIĄ z Brooklyna Beckhama i Nicoli Peltz: "Dobrze wam idzie zachowanie PRYWATNOŚCI" (ZDJĘCIA)