David Beckham też był SKŁÓCONY z ojcem, z którym nie rozmawiał przez PIĘĆ LAT. Historia zatoczyła koło?
Czyżby konflikt w rodzinie Beckhamów właśnie zataczał koło? Tak jak teraz Brooklyn, w przeszłości również David Beckham był srogo pokłócony z własnym ojcem. O co wtedy poszło?
Napięcia w rodzinie Beckhamów narastały od dawna, lecz prawdziwa bomba wybuchła w poniedziałek, 19 stycznia. To właśnie wtedy Brooklyn opublikował w sieci ostry wpis, w którym bez ogródek uderzył w swoich słynnych rodziców. Zarzucił im m.in. mieszanie się w jego życie, kontrolowanie go, brużdżenie w jego małżeństwa z Nicolą Peltz, a nawet podburzanie braci przeciwko niemu. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek największej dramy tego roku - 26-latek szykuje się do wydania książki, która ma ujawnić sekrety skrywane przez jego rodzinę.
Dookoła dramy powstają kolejne wątki: wtrąciła się do niej rzekoma była kochanka Davida Beckhama, a zagraniczne media przypomniały, że sam piłkarz również znajdował się w podobnej sytuacji ze swoim tatą.
Konflikt Brooklyna z ojcem ma być "smutnym przypomnieniem" rodzinnej wojny, którą David Beckham lata temu stoczył ze swoim tatą - Tedem. Panowie nie utrzymywali kontaktu przez pięć lat, a piłkarz zarzekał się, że nigdy mu nie wybaczy tego, co zrobił. Obecnie 50-letni David i jego 77-letni ojciec są ze sobą bardzo blisko. Czyżby czas leczył rany?
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
David Beckahm też był skłócony ze swoim ojcem. Teraz są bardzo blisko
Choć dziś David i Ted żyją w zgodzie, droga do tego pojednania była długa. Dopiero dramatyczne wydarzenia z 2007 roku, kiedy ojciec piłkarza znalazł się w stanie zagrożenia życia, sprawiły, że zakopali topór wojenny i naprawili swoją relację.
Jak donoszą informatorzy The Sun, David i Victoria "mają nadzieję", że historia zatoczy koło i ich stosunki z Brooklynem w końcu się poprawią.
To smutne przypomnienie tego, jak musiał się czuć Ted, kiedy David zwrócił się przeciwko niemu wiele lat temu
Sam David Beckham mówił otwarcie o trudnych relacjach z ojcem. Przyznał, że musiał czekać "ponad dwie dekady" na aprobatę dla swojej imponującej kariery piłkarskiej. W podcaście "This Life of Mine" Jamesa Cordena w 2024 r. wyznał, że jego ogromna ambicja była napędzana potrzebą uznania ze strony ojca. Upragnione słowa padły dopiero po setnym występie w reprezentacji - nie usłyszał gratulacji wcześniej, mimo licznych sportowych osiągnięć, takich jak sześciu tytułów mistrza Premier League, dwóch Pucharów Anglii, czterech Community Shields i triumfu w Lidze Mistrzów.
Mój tata nigdy nie powiedział mi, że dobrze sobie radzę, aż do mojego setnego występu w reprezentacji. Wtedy po raz pierwszy odwrócił się do mnie i powiedział: "Udało ci się, chłopcze".
Myślicie, że Brooklyn z czasem pojedna się z rodzicami?
Zobacz: Nicola Peltz pręży ciało w bieliźnie, eksponując TATUAŻ: "Rodzina przede wszystkim". Wymowne? (FOTO)