Doda uderza też w... Stinga. Sugeruje, że jest od niego AMBITNIEJSZA, bo latała nad sceną, a on stał
Podczas "Sylwestra z Dwójką" wystąpił Sting, który zachwycił widzów swoim głosem, klasą i skromnością. Doda, która na tej samej imprezie zaprezentowała wielkie show, nie rozumie zachwytów nad legendarnym gwiazdorem.
Od sylwestrowej nocy minęło kilka dni, jednak emocje wciąż nie maleją. Ogromną zasługę ma w tym Doda. Gwiazda, która wystąpiła na koncercie Telewizji Polskiej, ma obecnie spory żal do swojego kolegi po fachu, Smolastego, który na imprezie Polsatu wykonał ich wspólny utwór, zastępując ją inną artystką.
Trzeba przyznać, że piosenkarka jest wyjątkowo wylewna w kwestii kulis sylwestrowych koncertów. Doda broniła używania playbacku podczas tego typu występów czy skarżyła się, że fani nie doceniają wysiłków polskich artystów, którzy starają się przygotować dla nich efektowne show.
Michał Wiśniewski o Smolastym. "Myślę, że trzeba odpuścić. Nie chcę na siłę chwalić Dody, ale..."
Piosenkarka w trakcie "Sylwestra z Dwójką" miała kilka wejść. W jej występach nie zabrakło skomplikowanej choreografii, skąpych kostiumów, tancerzy, pirotechniki czy nawet latania na specjalnej platformie.
ZOBACZ TAKŻE: Widzowie "Sylwestra z Dwójką" UBOLEWAJĄ nad odsłoniętymi pośladkami Dody i Blanki: "Żal dzieci, które to widziały"
Doda gorzko o występie Stinga
Na tej samej imprezie co Doda wystąpił również Sting. Jego wejścia wizualnie nie były jednak aż tak "spektakularne". Światowej sławy gwiazdor zachwycił jednak swoją skromnością oraz przede wszystkim głosem. A to chyba w tym wszystkim najważniejsze?
I choć w sieci szybko zaroiło się od komplementów, nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Zdaniem Rabczewskiej zachwyt nad Stingiem to "kompleks zachodu". Piosenkarka w wywodzie w social mediach poruszyła temat jego widowiska. Dorota stwierdziła, że ona nie potrafiłaby tylko stanąć i śpiewać, ponieważ jest ambitna oraz kreatywna.
Każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem
Moglibyśmy normalnie czuć komfort, stać przy mikrofonie i sobie odśpiewywać, a nie z********ć w butach antypoślizgowych, łykać śnieg, trząść się zimna w kostiumach, które chcemy, żeby kojarzyły wam się z sylwestrem, z rozrywką, z seksapilem. Owszem, świetnie śpiewa. Owszem, jest legendą
ZOBACZ TAKŻE: Dodzie ZAMARZŁA TWARZ na próbie do Sylwestra! "Nie da się opisać, jak jest zimno ku**a"
Doda przyznała jednak, że ważna jest różnorodność muzyczna.
Nie da się całe życie oglądać tylko Stinga, ja bym się zanudziła. Nie da się też całe życie oglądać Dody, bo bym była przebodźcowana. Po to są te różne charaktery, charyzmy, osobowości sceniczne, by każdy mógł wybrać coś dla siebie, i by każdy nadawał kolory tej scenie, by ona widniała jako jeden obraz, a nie plama jednej barwy
Zgadzacie się?