DRAMAT Anny Muchy: gołębie opanowały jej balkon. "Zatrzęsienie g**na, to jakaś MASAKRA"
Anna Mucha podzieliła się z widzami "Pytania na Śniadanie" szczegółami swojej nierównej walki z ptactwem. W subtelnych słowach wspomniała, że gołębie "ob**ały" jej balkon. Zaproszony do studia ekspert nie miał dla niej dobrych wieści.
Anna Mucha potrafi zapoczątkowywać dyskusje na tematy, które zdecydowana większość jej znanych koleżanek najchętniej zgrabnie zamiotłaby pod dywan. W odróżnieniu od innych aktorek teatralnych nie rozwodzi się nad wyborami modowymi swoich widzów. Gwiazdę serialu "M jak miłość" mieliśmy również okazję poznać jako surową recenzentkę kulinarną.
O ile dress code teatralny czy wypieki za pół tysiąca złotych nie są podstawowymi problemami Polaków, tak stan czystości balkonów może zdecydowanie bardziej dać nam do myślenia. Mimo usilnych starań 45-letnia gwiazda telewizji nie może utrzymać go w należytym porządku. Wszystkiemu winne okazały się gołębie, które lgną do niej jak... muchy do miodu.
Wyszłam na balkon, który już nie należy do mnie. Należy do gołębi. Zatrzęsienie g**na gołębiego i to jest jakaś masakra! Po prostu masakra
Anna Mucha ujawniła, o co kłóci się z ukochanym! "O ziemniaki przede wszystkim"
Anna Mucha nie może pozbyć się gołębi
Aktorka, która postanowiła omówić swój problem w "Pytaniu na Śniadanie", nie mogła osobiście stawić się w studiu. Podczas łączenia na żywo stwierdziła, że "problem gołębi to problem ogólnopolski", podkreślając, ile wiadomości otrzymała po swoim dramatycznym apelu w internecie. Jak sama przyznała, szuka skutecznego rozwiązania problemu, lecz z uwagi na względy logistyczne nie może zamontować siatki.
Przede wszystkim są to szkody natury estetycznej i zdrowotnej. Wydawało mi się, że naturalnym odstraszaczem jest np. zwierzę, które ja akurat posiadam, czyli psa, ale nie można wypuszczać zwierząt tam, gdzie są, przepraszam za niecenzuralne słowo, obs**ńce, ponieważ niestety to się wiąże z wszami, chorobami. Posiadanie tych gołębi na balkonie wiąże się z całym szeregiem różnych niebezpieczeństw. Okazuje się, że pies może zapaść na różnego rodzaju choroby, więc nie wypuszczamy psów na balkon, który jest - za przeproszeniem - obs**ny czy przejęty przez gołębie. Obrzydza mnie to
Obecny w studiu ekspert od zwalczania szkodników stwierdził, że Anna Mucha przespała moment pierwszego pojawienia się gołębi na jej balkonie. Prowadząca sobotnie wydanie, Beata Tadla, która tym razem uniknęła konfrontacji ze zwierzęciem w studiu, zażartowała, że "zaprosiliśmy Anię, żeby jej pomóc, a nie żeby ją nastraszyć". Specjalista doradził jednak, by wyposażyła się w mentol i miętę pieprzową, które mogą okazać się skutecznym i zarazem najbardziej humanitarnym sposobem na wyzbycie się ptactwa.
Mieliście podobny problem?