Dramat Inez z DRE$$CODE: Jej okładka wyszła za wcześnie. "Siedzę i płaczę, bo nie widziałam na żywo". Współczujecie?
Inez Liz z grupy DRE$$CODE została twarzą najnowszego wydania magazynu "Glamour". Niestety numer sygnowany jej buzią na okładce ukazał się za szybko - influencerka nie zdążyła nakręcić swojej reakcji.
Inez Lis na Instagramie obserwuje prawie 500 tys. osób. Influencerka jest znana z grupy DRE$$CODE, a także z prowadzenia wspólnie z Bagim kanału Koleżanka zapłaci, na którym testują, a także gotują jedzenie. W ich formacie gościła m.in. Makowkamusic, a także kontrowersyjna fitinfluencerka Anna Karcz (o której zrobiło się szczególnie głośno, gdy wyrzuciła do kosza burgera z McDonald's).
Inez ostatnio może pochwalić się coraz to nowymi sukcesami. Ostatnio wraz z kolegami i koleżankami z DRE$$CODE zagościła na okładce polskiego "GQ", natomiast teraz - samodzielnie - została twarzą magazynu "Glamour". W beczce miodu znalazła się jednak łyżka dziegciu: Inez okazała się niedoinformowana i wiadomość, że czasopismo z jej twarzą jest już dostępne, wywołała u niej reakcję podobną do alergicznej, a więc załamaniu towarzyszyły również łzy.
Bagi rozmawiał z paparazzi o zdjęciach, które mu zrobili: "Powiedzieli mi "Bagi, tak banalnie wpadłeś"
Inez z DRE$$CODE płacze przez okładkę "Glamour"
Influencerka nagrała vloga, w którym pokazała backstage powstania sesji do magazynu, a także reakcje swoich przyjaciół i bliskich na okładkę z jej własną twarzą. Niestety nie obyło się bez "przypału" - w końcu gazeta ukazała się wcześniej niż to początkowo planowano.
Okładka wleciała pięć dni wcześniej i ja o tym nie wiedziałam. I siedzę i płaczę, bo jej nie widziałam na żywo, a parę osób już widziało. K*rwa... Świetnie, świetnie. Ale płakać w dzień okładki, świetnie. I to jeszcze nie ze szczęścia. Bo miałam zrobić reakcję wszystkich moich bliskich, którzy nie wiedzą, ale okazało się, że ja też nie wiem.
Inez naprawdę się popłakała - i to całkiem porządnie polały się jej łzy czyste, rzęsiste. Inez próbowała jeszcze żartować i rzucać sarkastycznymi komentarzami: "A może skomentuję tę okładkę? OMG, nie wiedziałam, że to dzisiaj!", ale było widać, że jest jej trudno emocjonalnie z tym, co się stało.
Współczujecie jej?