Dramat Julii von Stein: na jej twarzy po liftingu pojawiła się ZMARSZCZKA. Współczujecie?
Julia von Stein kilka miesięcy temu sprawiła sobie lifting twarzy. Teraz udokumentowała na Instagramie wymianę zdań z partnerem i z przerażeniem ujrzała zmarszczkę na brodzie. Od razu wyjaśniła, że zamierza się jej pozbyć.
Julia von Stein nie stroni od ingerencji w wygląd. Pod koniec ubiegłego roku, mając zaledwie 29 lat, zafundowała sobie lifting deep plane, który obejmuje naciągnięcie nie tylko skóry, ale również mięśni. Dzięki czujności paparazzi i wylewności celebrytki mogliśmy śledzić także proces gojenia twarzy.
Pokazaliśmy Natalii Kukulskiej jej BARDZO STARE zdjęcia: "Nigdy bym takiego zdjęcia nie autoryzowała"
Julia von Stein znalazła zmarszczkę na twarzy
W sobotę Julia von Stein zrelacjonowała w instagramowej relacji wymianę zdań z partnerem. Stwierdziła, że Marcin miał zastrzeżenia w kwestii jej nowego pomysłu na biznes i wyjaśniła obserwującym:
Powiedziałam dzisiaj, że będę kupowała dom - skrytykowali mnie. Powiedziałam, że będę robiła markę odzieżową. (...) Ty, ojciec, mama - cały czas mnie krytykujecie - żaliła się.
Ja cię nie krytykuję, tylko tak: dom jest piękny i ma potencjał, ale trzeba worek pieniędzy wpierdzielić. Marka premium będzie się sprzedawała, ale mniej niż ... - zaczął tłumaczyć Marcin, ale nie zdążył dokończyć, bo jego wybranka ujrzała na swojej twarzy zmarszczkę.
Mi się tu aż jakaś zmarszczka zrobiła z nerwów - wypaliła.
O Boże, lecimy do szpitala! Zmarszczka. Panie (...), otwieraj pan salę - ironizował Marcin.
Ty no, naprawdę mam tu zmarszczkę - dodała Julia.
Po kolejnym ironicznym komentarzu ukochanego celebrytka podzieliła się jeszcze jednym spostrzeżeniem na temat swoich wizyt w klinice medycyny estetycznej i od razu zdradziła, że zamierza się pozbyć nowej zmarszczki.
Dobrze, że jutro jestem umówiona do doktora (...), żeby się tego pozbyć. (...) Kocham dzwonić do kliniki, jak pytają, czy dzwonię odnośnie chirurgii plastycznej, czy medycyny estetycznej. Przez ciebie nie mogę dzwonić odnośnie chirurgii plastycznej - stwierdziła.
Bo już jedyne cięcie, jakie cię czeka, to cesarskie - wypalił nagle Marcin.
I to niedługo - zakończyła wymianę zdań Julia, przesyłając buziaczka obserwującym.
Widzicie tę zmarszczkę?
Zobacz także: Julia von Stein chwali się kupnem maybacha, którego POŚWIĘCIŁ ksiądz. Co na to jej matka? "Jesteś PIE*DOLNIĘTA"