Dzień z luksusowego życia Kylie Jenner: opalanko z psiapsi, treningi pilatesu, odpoczynek od chłopaka (ZDJĘCIA)
Kylie Jenner nie mogła pozostać gorsza od innych byczących się gwiazdeczek i też dotarła nad Morze Śródziemne. Skrzyknęła swoje przyjaciółki, które zaprosiła na pokład jachtu wartego niemal 50 milionów dolarów. Też pochillowałybyście w jej towarzystwie?
Kylie Jenner nie ma co narzekać na brak możliwości wzięcia urlopu. Jej firma kosmetyczna, która świętowała niedawno swoje 10-lecie to już samonapędzająca się machina. Po tym jak spieniężyła większość udziałów za bagatela 600 milionów dolarów, tym bardziej nie musi się przepracowywać. Aktualnie jej jedyna "harówka" polega na ładnym ustawieniu się do zdjęcia, za co i tak zgarnia nieporównywalnie większy hajs od przeciętnego zjadacza chleba. Biorąc jednak pod uwagę jej wygórowane oczekiwania względem współpracownic podejrzewamy, że nikt z czytających nie chciałby obcować z rozpieszczoną do granic możliwości celebrytką.
Żeby sprawiedliwości stało się zadość, ci, którzy mogą bez najmniejszych problemów opłacić sobie wakacje w najbardziej wyszukanych miejscach na świecie i noclegi w 5-gwiazdkowych hotelach, przyjmują zaproszenia na darmowe wczasy. Kylie Jenner właśnie udostępniła na Instagramie serię zdjęć z ubraniami i gadżetami jednej z marek sportowych. Można więc przypuszczać, że nie tylko za darmo wygrzewała ciałko, ale jeszcze zarobiła na tej współpracy.
Kylie Jenner i Timothée Chalamet pokłócili się na oczach kamer. O co poszło?
Kylie Jenner udała się na wakacje marzeń
Przebojowa 28-latka, przynajmniej na potrzeby reklamy, musiała wbić się w kostium sportowy i pokazać, jak dba o utrzymanie nienagannej sylwetki. Wygląda jednak na to, że treningi faktycznie stały się jej codzienną rutyną. Poza starannie wyselekcjonowanymi zdjęciami, które widzimy na kanałach społecznościowych Amerykanki, paparazzi uchwycili na zdjęciach jej sesje pilatesu. W wolnym czasie trenowała wszystkie partie ciała na reformerze.
Wakacje Kylie Jenner to jednak nie jest obóz Anny Lewandowskiej. Po wylaniu z siebie litrów potu i orzeźwiającej kąpieli zasiadła u boku swoich przyjaciółek, ciesząc się włoskim słońcem u wybrzeży Sardynii. Gwiazda wygrzewała się na pokładzie wartego ok. 50 mln dolarów jachtu. Niestety, jej ukochany nie miał prawa wstępu na pokład. Zdaje się zresztą, że i tak miał ciekawsze rozrywki od udziału w babskim wyjeździe. Podczas kiedy jego wybranka serca pracowała nad opalenizną, Timothee Chalamet oddawał się koszykarskim emocjom.
Chcielibyście spędzić tak choćby jeden dzień?