Paulina Kozłowska przez lata była jedną z popularniejszych twarzy młodego internetu. W czasach działalności związanej z ekipą i nagrywaniem filmów na YouTube dzieliła się z fanami wieloma momentami ze swojego życia. Jak się okazuje, nie wszystkie wspomnienia z tamtego okresu należą do tych udanych. Influencerka wróciła ostatnio do historii, która miała być wyjątkową niespodzianką, a skończyła się sporym rozczarowaniem.
Paulina Kozłowska wspomina gorzką niespodziankę od byłego chłopaka
W jednym z nagrań Paulina opowiedziała o sytuacji z czasów, gdy przeprowadziła się do Krakowa i działała w Ekipie Friza. Jej tata kupił jej wtedy pierwszy samochód - wymarzony, dziewczęcy model w miętowym kolorze. Auto szybko stało się dla niej wyjątkowe. Niestety pewnego dnia ekschłopak postanowił zmienić jego kolor.
Mój były chłopak stwierdził, że ten samochód jest teraz w naprawie i zrobił mi niespodziankę. No i zobaczyłam ten samochód, a on totalnie zmienił kolor na taki dziwny pomarańczowy - wspominała.
ZOBACZ TAKŻE: Mini Majk WBIJA SZPILĘ byłej partnerce. "Chciałaś kogoś wykorzystać, a sama zostałaś wykorzystana"
Wersow wprost o relacji Majusi i Friza: "Jestem zachwycona tym, że on jej pokazuje inne rzeczy"
Jak przyznała Kozłowska - efekt końcowy zdecydowanie odbiegał od jej gustu. Zamiast zachwytu pojawiło się zaskoczenie i frustracja, ponieważ nikt wcześniej nie zapytał jej o zdanie.
Naprawdę tak mi się ten kolor nie podobał. Był straszny. W ogóle nie pasował do mnie - stwierdziła.
Paulina Kozłowska nie kryła emocji
Influencerka zdradziła, że w tamtym momencie emocje wzięły górę. Chociaż sytuacja z perspektywy czasu wydaje się zabawna, wtedy wcale nie było jej do śmiechu. Była Mini Majka nie kryła zapamięta tę sytuację na długo, jednak raczej nie jako przykład idealnie dobranego prezentu.
Ja miałam ochotę się popłakać wtedy, no ale jeździłam tym samochodem w tym kolorze chyba trzy albo cztery lata, więc jak widzicie, nawet nietrafiona niespodzianka została wykorzystana. Na pewno to wspomnienie zapamiętam do końca życia — było śmieszne, ale też trochę dla mnie straszne - skwitowała.
Rozumiecie jej ból?
ZOBACZ TAKŻE: Mini Majk głowi się nad tym, czy toleruje Homo sapiens: "To pytanie, które jest POLITYCZNE". Kompromitacja na całego?