Ewa Woydyłło KAJA SIĘ (?) po skandalicznych słowach o Idze Świątek. "Żałuję, że poszłam na ten podcast"

Na początku sierpnia skandaliczne słowa Ewy Woydyłło o Idze Świątek odbiły się szerokim echem w mediach. Teraz psycholożka zawitała do studia Świata Gwiazd, gdzie otwarcie przyznała, że żałuje głośnej rozmowy.

Ewa Woydyłło komentuje skandaliczne słowa o Świątek Ewa Woydyłło komentuje skandaliczne słowa o Świątek
Źródło zdjęć: © AKPA, YouTube@swiatgwiazdpl
Szumeralda

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Na początku sierpnia Ewa Woydyłło podzieliła się kilkoma spostrzeżeniami na temat Igi Świątek. W podcaście "Return" na kanale Trzeci Serwis padły oburzające słowa psycholożki, która twierdziła, że tenisistka "jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona". Później ekspertka pokrętnie tłumaczyła się ze skandalicznej wypowiedzi, aż w końcu zdecydowała się na wystosowanie przeprosin.


WIDEO
Jerzy Mielewski UDERZA w Ewę Woydyłło po jej słownym ataku: "Jak można tak się wyrazić w stosunku do Igi?"


Ewa Woydyłło wraca pamięcią do wywiadu

Teraz Ewa Woydyłło gościła w studio Świata Gwiazd. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem psycholożka przyznała, że żałuje wizyty w podcaście, w którym padły wspomniane słowa. Stwierdziła, że rozmowa trwała znacznie dłużej, a po montażu miały z niej zostać niekorzystne fragmenty.

Żałuję, że poszłam na ten podcast. Nawet nie będę tego oceniać. Rozmawialiśmy ponad 2h z czego wybrane zostały takie fragmenty, więc bardzo mi z tym źle - stwierdziła.

W dalszej części wypowiedzi Woydyłło stwierdziła, że wcześniej odbyła niejedną rozmowę na potrzeby podcastu i obdarzała prowadzących zaufaniem.

Zwłaszcza że, wie pan, dyskurs publiczny nie odbywa się jak rozmowa. Odbywa się jak zaakceptowanie jakiegoś punktu widzenia i ja już nie mam głosu. W tym sensie bardzo to jest bolesne, bardzo przykre. Po tylu podcastach ja nie miałam uczucia nieufności w ogóle - kontynuowała.

Ewa Woydyłło komentuje skandaliczne słowa

W wywiadzie Ewa Woydyłło podkreślała również, że kibicuje Idze i niejednokrotnie siedziała na trybunach podczas jej meczów. Wracając do samych słów, które wywołały burzę, stwierdziła, że miały one zostać źle zinterpretowane.

To się nazywa qui pro quo, ktoś zinterpretował moje słowa jako wyraz wrogości, a to w ogóle nie tak było. Przyjęłam, że jeżeli ktoś się poczuł urażony, to kłaniam się do ziemi i przepraszam, bo nie miałam takiego zamiaru - stwierdziła w rozmowie.

Woydyłło przyznała również, że nie ma w zwyczaju autoryzować występów w podcastach, bo zajmowałoby to zbyt wiele czasu. Robi to wyłącznie w przypadku tekstu pisanego i zdarzało jej się rezygnować, jeśli konieczne było przepisanie rozmowy na nowo. Pytana o to, czy zamierza osobiście przeprosić Igę Świątek psycholożka stwierdziła, że nie ma ku temu okazji i "nie będzie jej ścigać, bo wtedy to już policja by za nią jeździła".

Przekonała was?

Ewa Woydyłło podczas rozmowy
Ewa Woydyłło podczas rozmowy © YouTube@swiatgwiazdpl
Ewa Woydyłło podczas rozmowy
Ewa Woydyłło podczas rozmowy © YouTube@swiatgwiazdpl
Iga Świątek
Iga Świątek © AKPA
Iga Świątek
Iga Świątek © AKPA
Iga Świątek
Iga Świątek © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą