Joanna Jabłczyńska trafiła do szpitala. "Dbajcie o zdrowie, nie ma nic cenniejszego"
Joanna Jabłczyńska stroni od pokazywania swojego życia prywatnego w mediach społecznościowych. Tym razem aktorka zrobiła wyjątek. Poinformowała, że trafiła do szpitala i zaapelowała do fanów.
Joanna Jabłczyńska, jako aktorka, kojarzona jest głównie z rolą Marty w "Na Wspólnej". Jej drugą zawodową pasją jest prawo. W 2014 roku ukończyła studia prawnicze i prowadzi własną kancelarię.
Podobnie do koleżanek z branży, Jabłczyńska udziela się w mediach społecznościowych, gdzie od czasu do czasu publikuje fotki. Mocno chroni jednak swoją prywatność i nie porusza tematów związanych z życiem osobistym. W sobotni poranek aktorka zrobiła wyjątek. Opublikowała na swoim instagramowym profilu wpis ze szpitala.
Jabłczyńska często chodzi bez makijażu: "Jestem wyluzowana na punkcie swojego wyglądu..."
Joanna Jabłczyńska trafiła do szpitala
Swój wpis Joanna Jabłczyńska rozpoczęła od podziękowań. Zwróciła się do personelu szpitala.
Nie lubię publikacji ze szpitalnych łóżek. Wiem zatem, jak to wygląda i co część z was czuje, oglądając te zdjęcia. Tu jednak plusy przeważyły nad minusami i nie wstawię zdjęcia z innego miejsca, aby podziękować personelowi szpitala, do którego trafiłam i pani Alinie, która jest niesamowitym lekarzem - pisze Joanna Jabłczyńska na Instagramie.
Każda osoba, którą miałam przyjemność tu poznać, zasługuje na medal w zakresie profesjonalizmu, empatii i zaangażowania. Podziękowałam każdemu z osobna osobiście, ale chciałam również tu, aby nieść tę wieść dalej w świat. Polecam omijać mimo wszystko szpitale, ale jeśli będziecie mieli wybór w czyje ręce się oddać, polecam to miejsce.
Aktorka nie zdradziła powodu swojej hospitalizacji. Zaapelowała jednak do fanów o troskę o własne zdrowie.
P.S. Bardzo rzadko wstawiam tu zdjęcia tak prywatne. Przy tej okazji chciałabym wam przypomnieć, że osoby publiczne, tak samo jak wszyscy, mają problemy zdrowotne, rodzinne czy psychiczne. Nie zawsze (na szczęście) o tym piszemy. Bądźmy po prostu dla siebie życzliwi, bo nigdy nie wiemy, przez co druga osoba (publiczna czy też nie) przechodzi.
P.S.2. Dbajcie o zdrowie serio, nie ma nic cenniejszego - dodała na koniec.