Julia von Stein pochwaliła się efektami metamorfozy mieszkania za 5 MILIONÓW zł. Powiało luksusem?
Julia von Stein niespełna 3 lata temu weszła w posiadanie apartamentu, z którego rozpościera się widok na całą stolicę. Pomimo dosyć krótkiego stażu mieszkaniowego już zdecydowała się na zmianę aranżacji wnętrz. Celebrytka pokazała efekty przed i po.
Nie da się dyskutować z faktem, że Julia von Stein kocha luksus z wzajemnością. O swoim uwielbieniu do wszystkiego, co złote, markowe i obłędnie drogie, przekonywała widzów programów "Królowe życia" i "Diabelnie boskie", z którego czmychnęła w atmosferze skandalu. Jedyna córka potentata branży funeralnej postanowiła pokazać swą wyższość nad innymi bohaterkami reality show, za co dostała po głowie od urażonej jej słowami Laluny. Całe szczęście, że ich konflikt nie został rozstrzygnięty w oktagonie...
Dziś 29-latka spełnia się w roli naczelnej krytyczki wyborów stylizacyjnych uczestniczek polsatowskiego show "Shopping Queens", na których często nie zostawia suchej nitki. Wolny czas i energię poświęca też na uzupełnianie kanału youtube'owego, poświęconego w dużej mierze jej zamiłowaniu do aranżacji wnętrz. To właśnie za jego pośrednictwem niedawno pochwaliła się zupełnie nowym wystrojem apartamentu w centrum Warszawy, na który jej majętny ojciec musiał wyłożyć bagatela 5 milionów złotych.
Mieszkanka "Złotej 44" mówi o czynszu, zarobkach i społeczności bogatych sąsiadów
Julia von Stein wprowadziła sporo poprawek do swoich czterech kątów
Wielu z nas marzyłoby o zaznaniu w choćby maleńkim stopniu takiej wygody i ekskluzywności, jaką na co dzień może cieszyć się celebrytka. Tymczasem 29-latka ciągle kręci nosem, utyskując chociażby na ograniczoną przestrzeń i... konieczność zmywania naczyń w wannie. Na szczęście po długo wyczekiwanym remoncie wszystko znalazło swoje miejsce, nawet jej kolekcja szpilek, które wypełniają wnętrze szafki kuchennej.
Jeszcze kilka miesięcy temu byłoby to niemożliwe, bowiem wyspa ulokowana na środku kuchni zastąpiła stół z pozłacanymi nogami, którego na próżno szukać w jej odświeżonym lokum. Julia von Stein uznała, że takie rozwiązanie będzie o wiele bardziej praktyczne, również ze względu na obecność nowego domownika w postaci jej partnera. Okrągły stolik kawowy ustąpił miejsca bardziej stylowemu, marmurowemu stolikowi, a niewielkich rozmiarów kanapa została wyrzucona na rzecz zdecydowanie większego narożnika udekorowanego poduszkami Hermes.
Jak widać na załączonych obrazkach wymagająca pani domu zrezygnowała z większości złotych dodatków na rzecz sterylnej bieli. Postawiła też na dodatkowe zasłony zapewniające jej zdecydowanie większą intymność.
Podzielacie jej gust?