W środku sezonu ślubnego wraca dylemat, jak ubrać się odświętnie, ale bez przesady. Propozycja Justyny Dobrosz-Oracz pokazuje, że suknia maxi nie musi wyglądać zachowawczo, nawet jeśli bazuje na klasycznej formie.
WIDEOSmolasty nie planuje pogodzić się z Dodą: "Ona robi swoje, JA ROBIĘ SWOJE"
ZOBACZ TEŻ: Justyna Dobrosz-Oracz SZALAŁA Z MĘŻEM na koncercie Pitbulla. Nad ranem SKASOWAŁA nagranie...
Justyna Dobrosz-Oracz w odważnej kreacji na weselu
Dziennikarka sięgnęła po długą kreację w bardzo ciemnym kolorze, wpadającym w czekoladowy brąz. Fason mocno przylegał do sylwetki, a kilka dopracowanych detali nadawało całości bardziej wieczorowy charakter. Najbardziej wyrazistym elementem był głęboki dekolt, który przełamywał prostotę kroju. Jednocześnie sukienka miała długie rękawy, więc mocno odsłonięta góra została zrównoważona bardziej zabudowaną linią ramion.
Na uwagę zasługiwało też drapowanie w talii z ozdobnym, złotym akcentem. Zamiast równego dołu pojawiło się asymetryczne ułożenie materiału, tworzące efekt wysokiego rozcięcia i eksponujące nogę. Dobrosz-Oracz postawiła przy tym na minimalną liczbę dodatków, dzięki czemu pierwszoplanową rolę grał sam krój sukni.