KęKę ZŁAMAŁ NOGĘ podczas koncertu, ale kontynuował występ. "Bardzo to było bolesne. Czułem jak mi tak wygina się"
KęKę podczas występu w Białobrzegach spadł ze sceny i złamał nogę. Mimo kontuzji nie przerwał koncertu. Kilka godzin później opublikował nagranie, w którym wyjaśnił fanom, jak doszło do wypadku.
Piotr Siara, znany jako KęKę, od ponad dwóch dekad należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich raperów. Pochodzący z Radomia artysta ma na koncie wiele dobrze przyjętych wydawnictw, z których część osiągnęła status platynowych płyt.
W ostatnich latach muzyk otwarcie mówił o swoich problemach z alkoholem. Nie ukrywał, że walka z uzależnieniem była dla niego trudnym i długotrwałym procesem. Od 2015 roku pozostaje trzeźwy.
Pierwsza moja próba terapii była nieudana. Nie byłem na to gotowy wtedy, jak patrzę z dzisiejszej perspektywy. Nie potrafiłem utrzymać nawet 1-tygodniowej abstynencji. Po jakimś czasie, "zaszywce" i, niestety, wielu męczarniach osobistych wróciłem i za drugim razem "zaskoczyło"
Jessica Mercedes mówi o stanie zdrowia brata i wspomina swój wypadek: "Wpadłam kiedyś pod auto. Miałam operację kręgosłupa"
KęKę złamał nogę podczas występu. Nie przerwał jednak koncertu
O raperze ponownie zrobiło się głośno po incydencie, do którego doszło podczas koncertu w Białobrzegach. W trakcie wykonywania utworu "Wyj*bane (Tak Mocno)" artysta niespodziewanie zniknął z kadru. Okazało się, że spadł ze sceny. Po chwili jednak wrócił na nią i kontynuował występ. Początkowo zdarzenie wyglądało na niegroźne potknięcie, jednak badania przeprowadzone w szpitalu wykazały, że KęKę złamał nogę.
No cóż, skończyła mi się scena. Przy wykonywaniu przedostatniego kawałka, stojąc nad przepaścią, zrobiłem zdecydowany krok w przód. Nie widziałem, że się podest kończy, i dałem krok. Spadłem tak metr pięćdziesiąt, może metr osiemdziesiąt, może dwa, na lewą nogę, tak jakbym dał krok całym ciężarem ciała. Bardzo to było bolesne. Czułem, jak mi tak wygina się. Po krótkiej chwili dokończyłem koncert, gdyż został jeszcze tylko jeden kawałek, więc poszedłem na scenę, zagrałem. (...) Później udałem się na radomski SOR. Okazało się, że mam złamaną głowę kości strzałkowej
Okazuje się, że wypadek wpłynął za prywatne plany rapera.
Także jestem w gipsie. Pokrzyżowało to moje plany, bo miałem być już teraz gdzieś tam w Bawarii i jechać spróbować zdobyć Mont Blanc. Miałem już nawet dogadanego przewodnika. No i co, trzeba będzie to przełożyć. Jak wpłynie to na nasz terminarz koncertowy, damy znać, jak tylko ustalimy, co i jak
Doceniacie jego poświęcenie?
ZOBACZ: Raper KęKę zwierza się z problemów: "Leczę się psychiatrycznie, jestem niepijącym alkoholikiem"