Kinga Rusin w trzewikach od Prady drepcze do knajpy ze starszą córką i dawno niewidzianym psem Czarkiem (ZDJĘCIA)
Kinga Rusin ostatnio często spotyka paparazzi. Teraz wybrała się ze starszą córką do jednej z warszawskich restauracji. Towarzyszył im dawno niewidziany szpic miniaturowy - Czarek, który niegdyś był wiernym towarzyszem dziennikarki.
Kilka lat temu Kinga Rusin była jedną z twarzy TVN. Po zakończeniu współpracy ze stacją skupiła się na rozwijaniu marki kosmetycznej. Dziennikarka oddaje się również swojej pasji do podróży. W mediach społecznościowych regularnie dokumentuje zagraniczne wojaże, podczas których towarzyszy jej ukochany - Marek Kujawa.
Podczas pobytów w ojczyźnie Rusin może liczyć na towarzystwo paparazzi, wypatrujących jej wypadów na miasto. W marcu fotoreporterzy uwiecznili ją podczas załatwiania sprawunków. Kilka dni temu światło dzienne ujrzały jej zdjęcia z samotnego wyjścia do restauracji, po którym wsiadła do zarysowanego Porsche.
Zobacz także: Kinga Rusin wyjaśnia, dlaczego nie było jej na Oscarach. "Nie pojechałam pomimo zaproszeń od kilku znajomych z Hollywood"
Teraz Kinga Rusin po raz kolejny spotkała na swojej drodze paparazzi. Dziennikarka wybrała się do jednej ze stołecznych restauracji ze starszą pociechą. Spałaszowała z Polą posiłek, a później pożegnały się czule buziaczkiem w policzek. 55-latka postawiła na codzienną stylizację, ale uwagę fotoreporterów przyciągnęły mokasyny, które miała na nogach. Padło na model od Prady wart 4 tysiące złotych.
Show skradł jednak drepczący obok nich szpic miniaturowy - Czarek. Czworonożny przyjaciel niegdyś nie odstępował dziennikarki na krok . Zdaniem jego właścicielki miał być także "wzruszony" artykułami na swój temat. Wygląda na to, że teraz opiekuje się nim starsza pociecha Rusin, bo to właśnie Pola trzymała smycz pupila.
Tęskniliście za Czarkiem?
Kinga Rusin i Pola Lis zostały uwiecznione przez paparazzi podczas wspólnego posiłku.
Dziennikarce ewidentnie dopisywał dobry nastrój. Na rodzinne spotkanie wpadł także pies Czarek.
Po zakończeniu posiłku Czarek obwąchał teren.