Kinga Rusin wróciła z Japonii i mało entuzjastycznie tuła się po Warszawie. Na pocieszenie założyła szpilki warte 4 TYSIĄCE (ZDJĘCIA)
Po egzotycznej podróży do Japonii Kinga Rusin wróciła do Warszawy i znów zwróciła na siebie uwagę paparazzi. W luksusowych dodatkach za kilka tysięcy złotych przeszła się po stolicy, ale jej mina mówiła więcej niż stylizacja.
Kinga Rusin wróciła z Japonii i mało entuzjastycznie tuła się po Warszawie. Na pocieszenie założyła szpilki warte 4 TYSIĄCE (ZDJĘCIA)
Po egzotycznej podróży do Japonii Kinga Rusin wróciła do Warszawy i znów zwróciła na siebie uwagę paparazzi. W luksusowych dodatkach za kilka tysięcy złotych przeszła się po stolicy, ale jej mina mówiła więcej niż stylizacja.
Kinga Rusin od lat uchodzi za jedną z najbardziej stylowych i aktywnych medialnie Polek. Dziennikarka i była prezenterka telewizyjna regularnie łączy życie zawodowe z podróżami po świecie, które chętnie relacjonuje w social mediach. Ostatnio sporo czasu spędzała w Japonii, skąd dzieliła się swoimi "wojażami"
Teraz jednak celebrytka wróciła już do Polski i "zameldowała się" z powrotem w Warszawie, gdzie znów stała się łakomym kąskiem dla paparazzi. Tym razem Kinga Rusin została przyłapana na ulicach stolicy, gdzie - mimo powrotu do codzienności - nie zrezygnowała z dopracowanej stylizacji.
Dziennikarka pojawiła się w jasnej, skórzanej kurtce oraz koszuli z dużą kokardą z przodu. Całość uzupełniły okulary przeciwsłoneczne. Jednak największą uwagę przyciągnęły dodatki. Na nogach miała szpilki Balenciaga warte około 4 tysiące złotych, a w dłoni białą torebkę Celine, której cena sięga około 5 tysięcy złotych.
Choć stylizacja była dopracowana w każdym detalu, uwagę zwracała przede wszystkim poważna, dość mało pogodna mina celebrytki. Rusin sprawiała wrażenie, jakby powrót do miejskiej rzeczywistości po egzotycznych wojażach nie należał do jej ulubionych momentów.
Sami zobaczcie.