Mała Ania, czyli Ania Sowińska, dała się poznać szerokiej publiczności dzięki programowi "Warsaw Shore", gdzie szybko wyrosła na jedną z najbardziej charakterystycznych uczestniczek. Reality show słynęło z hucznych imprez, licznych konfliktów i kontrowersyjnych zachowań, a ona świetnie odnalazła się w tym formacie.
Mała Ania i Karolina Pajączkowska podały sobie rękę na zgodę: "Jeśli będzie na mnie gadać, będę wk**wiona"
Od tamtego czasu sporo się u niej zmieniło. Dziś prowadzi własny biznes, działa jako influencerka, jest żoną i mamą. Niedawno zaliczyła także telewizyjny powrót w "Królowej przetrwania", gdzie ponownie zrobiło się o niej głośno. Nie bez znaczenia był jej konflikt z Karoliną Pajączkowską, który przez wiele odcinków napędzał emocje w programie.
Mała Ania mówi co kupiła za pieniądze z "Królowej przetrwania"
W rozmowie z Kozaczkiem Ania Sowińska przyznała, że formaty reality show są po prostu stworzone dla niej. Jak tłumaczyła, znacznie lepiej odnajduje się przed kamerami niż przy nagrywaniu materiałów do internetu.
Rozmowa zeszła również na temat wynagrodzenia za udział w programie i tego, co zrobiła z zarobionymi pieniędzmi. Prowadząca zauważyła, że to spory wydatek...
Lifting piersi sobie zrobiłam
Dopytywana, czy udział w programie oznacza dobre pieniądze, uczestniczka przyznała, że wszystko zależy od punktu widzenia.
Wiesz co, i tak, i nie. Zależy co to dla kogo znaczą dobre pieniądze, nie? Bo wiesz, dla jednego te dwadzieścia tysięcy to jest fajnie, a dla drugiego to jest mało. Więc jakby zależy no. Dla mnie pieniądze nie były ważne, to dla mnie było ważne to, żeby wrócić do telewizji. I na tym mi najbardziej zależało
Wygląda więc na to, że telewizyjny comeback przyniósł Małej Ani nie tylko sporo emocji, ale również nową wizytę w gabinecie chirurga plastycznego.
ZOBACZ: Mała Ania zdradza ILE ZARABIA na współpracach: "Ja nie jestem jakimś drogim influencerem..."
Fajnie zainwestowała?