Michał Koterski MA ŻAL do kolegów z branży, którzy reklamują alkohol: "JESTEM ZŁY". Rzucił nazwiskami!
Michał Koterski w najnowszym wywiadzie skrytykował przedstawicieli środowiska artystycznego, a także sportowców, którzy decydują się promować alkohol. Aktor wskazał konkretne nazwiska. "Mówią o przemocy, o wychowaniu pokoleń, a z drugiej strony reklamują browar" - zauważył.
Michał Koterski ponad dekadę temu całkowicie odmienił swoje życie - pożegnał się z uzależnieniami, skupił się na zdrowiu, rodzinie oraz rozwoju osobistym. Dziś nie tylko motywuje wielu ludzi swoją historią, ale również prowadzi prywatny ośrodek terapii uzależnień i wsparcia psychicznego "Odwróceni" na Mazurach, który rozpoczął działalność we wrześniu 2024 roku.
Michał Koterski uderza w kolegów, którzy reklamują alkohol
W rozmowie w podcaście "Zza kulis" na antenie Chillizet aktor poruszył temat, który wywołuje u niego masę emocji - udział znanych osób w reklamach alkoholu. Prowadzący Maks Behr zapytał wprost, czy Koterski ma żal do kolegów z branży, którzy promują m.in. piwo.
Tak, oczywiście, że jestem zły. Dla mnie to jest paradoks sytuacji, kiedy ja słyszę wywiady moich guru, wybitnych, wspaniałych artystów, aktorów, jak oni mówią o przemocy, o wychowaniu pokoleń, a z drugiej strony reklamują browar. No to halo, halo, albo mówimy o wychowywaniu pokoleń... To jest tylko w tym aspekcie, czy w każdym? Wiemy, co alkohol za sobą niesie
Aktor otwarcie wskazał znane nazwiska i podkreślił, że jego zdaniem artyści oraz sportowcy świadomie angażują się w kampanie przedstawiające alkohol w atrakcyjnym świetle.
No omówmy się, to nie jest przypadek, że wielkie kampanie alkoholowe zatrudniają do tych reklam tak wspaniałych, wybitnych artystów, jak Adam Woronowicz, jak Adaś Małysz, Krzysztof Hołowczyc czy Wojtek Mann. To są ludzie, którzy nie są związani z żadnymi aferami, wiążą się tylko ze wspaniałymi uczuciami. Adaś Małysz, cudowny człowiek, Adaś Woronowicz - to są wspaniali ludzie. Pierwsze, jak ich widzisz, to masz superemocje wobec siebie
Jak zaznaczył Koterski, właśnie na tym opiera się strategia marketingowa alkoholu - na tworzeniu pozytywnych emocji i skojarzeń poprzez rozpoznawalne, budzące sympatię postacie.
No, więc kiedy taki facet trzyma butelkę piwka i ci mówi, że "będzie z tobą na ty", no to przecież: "Halina, widziałaś?! Browar nie może być zły, a ty się czepiasz, że ja pięć browarów piję albo że kupiłem dziś dwanaście w cenie sześciu. No zobacz!". Alkohol jest upiększany z każdej strony. Przecież to jest wszystko przemyślane, to nie jest przypadek, że akurat ci ludzie reklamują alkohol. Do tych ludzi się zwracają
Zgadzacie się ze słowami Koterskiego?