Trwa ładowanie...
Przejdź na
Droppa
|
aktualizacja

"Nasz nowy dom". Rodzeństwo wybaczyło ojcu, który PORZUCIŁ je po tragicznej śmierci matki!

38
Podziel się:

W najnowszym wywiadzie najmłodsza z rodzeństwa Roksana Leonarczyk, znana z 12. sezonu "Nasz nowy dom", opowiedziała, jak teraz wyglądają jej relacje z ojcem alkoholikiem. Odniosła się też do oskarżeń, jakoby mężczyzna wrócił do dzieci po tym, jak ekipa programu wyremontowała ich dom.

"Nasz nowy dom". Rodzeństwo wybaczyło ojcu, który PORZUCIŁ je po tragicznej śmierci matki!
"Nasz nowy dom". Rodzeństwo Leonarczyków wybaczyło ojcu (fot. Polsat Go)

Liczący już 18 sezonów program "Nasz nowy dom" niejednokrotnie ratował polskie rodziny z opresji. W sposób szczególny widzom zapadła w pamięć historia rodzeństwa Leonarczyków - Michała, Filipa oraz Roksany, których dom spłonął po tym, jak ich matka zginęła w straszliwym wypadku, a następnie porzucił ich uzależniony od alkoholu ojciec.

Rodzina z Siestrzenia w województwie mazowieckim znakomicie wykorzystała szansę, którą otrzymała od ekipy Katarzyny Dowbor. Dzięki zapewnieniu im przyzwoitych warunków mieszkalnych młodzi bohaterowie mogli skupić się na nauce i spełnianiu osobistych marzeń. Kilka lat po emisji odcinka z rodziną skontaktowała się redakcja "Super Expressu". W rozmowie z tabloidem najmłodsza z rodzeństwa Roksana ze wzruszeniem opowiedziała, jak zmieniło się życie jej oraz jej braci od wyjazdu załogi Polsatu.

Zobacz także: Katarzyna Dowbor chciałaby wrócić do TVP?

Najpiękniejszą myślą było dla mnie to, że ja już nie muszę się zastanawiać, że powinnam skończyć szkołę i iść do pracy. Dzięki temu programowi mogłam myśleć o swoim życiu i o tym, co w najbliższym czasie chciałabym robić, spełniać swoje marzenia. (...) Nigdy nie myślałam, że będę miała szansę budować swoją przyszłość w inny sposób, bo zawsze tylko miałam w głowie to, żeby wyremontować dom. Po udziale w programie "Nasz nowy dom" pojawiły się nowe możliwości, jak na przykład pójście na studia - przyznaje Roksana Leonarczyk.

Na szczęście lokalna społeczność stanęła na wysokości zadania i okazała rodzeństwu wsparcie po tym, jak ich osobista tragedia została przedstawiona w programie. Roksana podkreśla, że bardzo czule wspomina całą ekipę "Naszego nowego domu", z Katarzyną Dowbor na czele.

Można powiedzieć, że to taka mama programowa. Ciepła i kochana. Wiele razy mnie przytulała, gdy się rozklejałam i płakałam. To taka osoba idealnie pasująca jako prowadząca. Od razu schodzi stres, będąc przy niej. Bardzo miło mi się zrobiło, gdy przeczytałam artykuł w gazecie, w którym mówiła, że utkwiliśmy jej w pamięci szczególnie.

Niestety udział w show miał też dla młodych ludzi pewne nieprzyjemne konsekwencje. W sieci ukazał się artykuł, według którego ojciec Leonarczyków zamierzał wprowadzić się z powrotem pod ich dach, gdy dom został już odremontowany. Roksana zapewnia w rozmowie z "Super Expressem", że nic takiego absolutnie nie miało miejsca.

Tata był bardzo szczęśliwy, że ten program nam pomógł. Sam zresztą wiedział, że nic nie może nam zapewnić. (...) Tata bardzo się cieszył, że dostaliśmy nowy start. Przyjeżdżał do nas, pomagał. Nigdy jednak nie zapytał, czy może się wprowadzić. (...) Rozumiem, że on nie jest święty i dużo się działo w przeszłości, ale to jest jednak tata. Chciałabym, żeby jego życie było normalne, a nie był pomawiany o coś, co nie miało miejsca. Ciężko było po tym artykule.

Dziewczyna wyjawia, że w ostatnich latach zdążyła już wybaczyć ojcu, że zostawił ją i braci w najtrudniejszym momencie ich życiu. Jak podkreśla, ich relacje nie są idealne, ale to "jedyny rodzic, jaki im został".

Po śmierci mamy widziałam, że tata sobie nie radzi. Każdy z nas przeżywał to na swój sposób. Chyba nie był gotowy, żeby się nami zająć. On tak naprawdę nie żalił się nam z tego, co on czuje. Chodząc z nim na cmentarz, widać było po nim, że nie potrafi sobie radzić, że mamy już nie ma - wspomina Roksana Leonarczyk.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(38)
Ola
rok temu
Niby się mówi że każdy sam wybiera swoja droga życiowa ale uważam że to jest gówno prawda. Niestety ale każdy ma inny start w przyszłość. Jedni mlodzi ludzi jedyne jakie mają zmartwienia to gdzie pójść w miasto w weekend jak jest wolne od studiów a drudzy muszą kombinować skąd na te studia wziąć skoro w domu leci na łeb i trzeba się dołożyć do opalu rodzicom bo przecież szkoła juz skonczona to pracuj i się dokładaj. Jeśli komuś z takiego domu udaje się wyjść na prostą to naprawdę wzbudza we mnie podziw i szacunek.
LLLL
rok temu
Dla mnie to zbyt kontrowersyjny program. Jak widzę mężczyznę w domu, który ma siłę "zrobić" czwórkę dzieci, ale już do pracy nie ma siły chodzić bo np. ma chory kręgosłup to mnie krew zalewa. Nie dorobić się bieżącej wody przez całe życie to nie przeciwności losu tylko zwykłe leserstwo.
Ndixnxkxmdm
rok temu
Patologia, a nie pomoc. Czesto ci ludzie nie szanują nawet skromnego pokoiku, tylko syf wszechobecny. Psy na lańcuchach przy starych budach... to patologia, a nie bieda. Ludzie są biedni, ale potrafia uszanowac, co mają. Niektorym.pobudują pałace i za rok zamienią to w wysypisko
Teresa
rok temu
Posprzątać siły nie ma, pracować też nie bo zdrowia brak, ale dzieci jak królik majstrować to i zdrowie jest i siły wróciły.... Żal komentować....
Program
rok temu
Ja nie rozumiem jak Kasia może remontować dom jak jest dwójka zdrowych rodziców w domu. Ok on nie chce do roboty? To niech ona idzie!! Mówię tutaj o wczorajszym programie....
Najnowsze komentarze (38)
Rosia
rok temu
Jak tam można psioczyć na tych ludzi, którym remontuje się domy?! Każda rodzina na swoją historię, często ciężką! Dla mnie najsmutniejszy a zarazem najpiękniejszy widok jak dziecko placze ze szczęścia, że mu woda leci z kranu! Polacy to hipokryci: za ukraincow (którzy nie mają warunków do życia) dali by się zabić, albo za pieski na łańcuchu, a ludziom w Polsce by od gardła odebrali bo im się nie należy! Wstyd.
123
rok temu
To jest mockument.
Gość
rok temu
Porozmawiajcie z pracownikami Ops lib Mops. Niech opowiadzą jakie to "biedne" osoby przychodzą po zasiłek. Nie mówię, że wszyscy.
Ewa
rok temu
Cwaniakom i nierobom remontują domy, mieszkania a co tamci do tej pory robili, ze doprowadzili swój dobytek do takiego stanu?! Albo dlaczego nic nie robili i pozwolili na to aby tak zapuścić swój dom.
nemo
rok temu
Wiem, powiecie ze, trzeba wybaczac, bo to po Bozemu...etc.Ja NIGDY, nie wybaczylbym takiemu ( nie wiem jak to nazwac).przepraszam Was.
Wojtuś
rok temu
Dwójka zdrowych ludzi, ona młodszą od niego, dwójka bezrobotna. Czego uczą swoich dzieci??
Duda
rok temu
Najlepszy program,pomoc dla ludzi ,którzy z różnych powodów żyją w bardzo trudnych warunkach. . miszczak z tvnu powinien brać przykład, a on traci kasę na programy lansujące celebrytów , zamiast wydawać te ogromne pieniądze na pomoc innym
socjalni
rok temu
Jestem ciekawa jakie są zasady pomocy tym ludziom.Kto decyduje że tym pomożemy a tamtym nie.Może na chybił trafił?Przecież cwaniaków i leniów też nie brakuje a o nałogowcach już nie wspomnę.
Kinga
rok temu
To jest demoralizujące aby remontować domy komu popadnie. Zaledwie kilku i to naprawdę tylko kilku rodzinom takowe remonty mogły się ewentualnie należeć cała reszta to cwaniaki, nieroby bez skrupułów wykorzystujący bo nam się należy.
Zdruzgotana
rok temu
*tata, przyjeżdżał, pomagal"ale w czym pomagał, skoro Polsat chałupę remontował??? 🤭🤭🤭😮😮😮😮
Kazik
rok temu
Dla mnie program niepotrzebny. lesery niech się wezmą do pracy, a nie wyciągają rękę i czekają na zbawienie. Patologia narobi dzieci i później płacz i prośba o pomoc.
Ewa
rok temu
A ja jestem zacięta nigdy bym tego nie wybaczyła ojcu. Są sprawy o których się pamięta mam też takie które we mnie tkwią od lat nie potrafię zapomnieć.
Babcia
rok temu
A mnie zastanawia gdzie jest rodzina takich nieudaczników i darmozjadów która powinna być pomocna. A sory jest rodzina z tortem i kwiatami na koniec programu i pewnie balanga w nowym domu. Po co takie programy?
Gosc
rok temu
Bardzo potrzebny program- uczy empatii. Ale czasami mam wrazenie ze dolegliwości kręgosłupa nie pozwalają niektórym nawet posprzątać w domu. Nie powiem ile sama mam chorób ,po rozwodzie były mąż alimentów na dziecko nie płacił , ale na remonty odkładalam z jednej pensji. A co najwazniejsze - w domu zawsze było czysto. Do tego pieniędzy nie potrzeba tylko chęci
Oferty dla Ciebie