Sprawa morderstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej przez lata spędzała sen z powiek śledczym i budziła ogromne emocje w kraju. 21 lipca bieżącego roku policja zatrzymała Michała S. podejrzanego o dokonanie zbrodni. Mężczyzna przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Został wytypowany dzięki wykorzystaniu innowacyjnej techniki badań genetycznych.
WIDEOBrat Michała Szpaka bronił go przed napaściami: "MOGŁO DOCHODZIĆ DO RĘKOCZYNÓW"
Ojciec Izabeli Strzałkowskiej o zatrzymaniu Michała S.
W programie "Uwaga!" wyemitowano reportaż dotyczący sprawy. W materiale wystąpili bliscy dziewczyny. Z dziennikarzami porozmawiał między innymi ojciec zamordowanej. Pan Sławomir opowiedział o tym, jak jego żona 15 lat temu postanowiła szukać córki, która nie wróciła do domu. Wspomniał także o emocjach towarzyszących mu po zatrzymaniu podejrzanego.
To było dziwne uczucie, ale jakby kawałek cegły spadł mi z serca - mówi pan Sławomir.
W dalszej części rozmowy mężczyzna nie bał się mówić również o tym, co pomyślał, gdy dowiedział się, że Michał S. założył rodzinę.
Ja też miałem kiedyś pełną rodzinę. Rodzinę, którą "to coś" 15 lat temu zniszczyło. "To coś", bo to nie jest człowiek - mówi mężczyzna.
Ojciec Izabeli Strzałkowskiej o córce i żonie
Podczas rozmowy nie zabrakło także wspomnień o Izabeli. Jej ojciec wspomniał, że dziś miałaby 28 lat i podkreślał, że kochała sport. Pan Sławomir opowiedział również o tym, jak jego żona przeżyła śmierć córki.
Po śmierci Izy, żona przez pół roku chodziła nieprzytomna - przyznaje pan Sławomir.
Mama Izabeli nie dożyła ujęcia podejrzanego o dokonanie morderstwa Izabeli. Pan Sławomir przyznał, że jego żona i córka "są już razem" i zmierzył się z pytaniem o to, czy czuje ich obecność. Szczerze przyznał, że zdarza mu się czuć zapach ich perfum.
Czasem czuję zapach perfum. Może to jest dziwne, ale czasami tak jest, że się przypominają - mówi.