Rodzina zmarłej Soni Szklanowskiej wydała oświadczenie. "To, co miało być spokojnym miejscem pamięci, poszło w inną stronę"
Rodzina tragicznie zmarłej Soni Szklanowskiej podjęła kroki w celu zamknięcia profilu "Sonia w naszych sercach", na którym publikowano treści bez ich zgody.
Sonia Szklanowska zyskała popularność dzięki udziałowi w drugiej edycji programu "Hotel Paradise". Miała wówczas zaledwie 20 lat, a jej naturalny urok i spontaniczność szybko zdobyły sympatię widzów. W parze z Łukaszem Karpińskim dotarła do finału.
Udział w programie otworzył przed nią nową drogę - muzykę. Sonia nagrała piosenkę "Oto raj", która stała się utworem przewodnim kolejnego sezonu randkowego show.
Za promiennym uśmiechem i pełnią życia, którą emanowała Sonia, kryły się jednak poważne problemy psychiczne. Jak podkreślali jej znajomi, już w młodym wieku zmagała się z ciężkim bagażem trudnych doświadczeń i depresją. W maju 2025 roku Szklanowska odebrała sobie życie.
Bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie poprzez zadzierzgnięcie, czyli samo powieszenie się. Nie ma innych śladów na ciele, które by wskazywały na jakikolwiek udział osób trzecich
Klaudia El Dursi o nowym sezonie programu Hotel Paradise i szkole zdalnej.
Rodzina zmarłej uczestniczki apeluje o pomoc
Po śmierci influencerki na Instagramie powstał profil "Sonia w naszych sercach", mający upamiętniać jej postać. Choć był prowadzony z zaangażowaniem, zamieszczane na nim treści przestały odpowiadać rodzinie. W związku z tym Julia Szklanowska wystąpiła publicznie z apelem o pomoc w zablokowaniu strony, podkreślając konieczność poszanowania pamięci Soni.
Proszę Was o pomoc! Pani która założyła konto "Sonia w naszych sercach" nie pozostawiła mi wyboru, dla którego muszę tak postąpić. Wszystko co wstawia od 01.01.2026 nie ma naszej zgody! Dlatego Proszę Was o interwencję i przestanie obserwowanie tego konta i zgłoszenie zablokowania go
Zamieszczono także kilka słów od ojca Szklanowskiej.
Nie wyrażam już zgody na prowadzenie ani publikowanie treści na koncie poświęconym mojej córce - to, co miało być spokojnym miejscem pamięci o Soni, poszło w inną stronę i jest dla nas zbyt bolesne. Proszę o uszanowanie naszej żałoby, ciszy i granic, które są nam teraz bardzo potrzebne. Wszystkie treści pojawiające się od tej chwili nie są tworzone ani akceptowane przez naszą rodzinę
Profil śledziło blisko 30 tys. użytkowników. Najnowsze informacje wskazują, że został on usunięty.