Sarah Ferguson prosiła Jeffreya Epsteina o... PIENIĄDZE: "Brat, o jakim zawsze marzyłam"
Sarah Ferguson miała wyjątkowo bliskie relacje z Jeffreyem Epsteinem. Z udostępnionych dokumentów wynika, że była księżna prosiła miliardera o finansowe wsparcie czy pomoc w organizacji lotów. Nazywała go również batem.
Sprawa zhańbionego finansisty, Jeffreya Epsteina, ponownie zszokowała opinię publiczną, a wszystko za sprawą kolejnej już serii dokumentów ujawnionych przez Amerykański Departament Sprawiedliwości.
Szczególne emocje budzą nazwiska znanych osobistości oraz przedstawicieli elit, które utrzymywały kontakty z Jeffreyem lub pojawiają się w aktach sprawy. W centrum uwagi znalazła się Sarah Ferguson. Była żona Andrzeja Mountbattena-Windsora utrzymywała regularny kontakt z kontrowersyjnym miliarderem.
ZOBACZ TAKŻE: Sarah Ferguson wypisywała do Jeffreya Epsteina, gdy odsiadywał wyrok. W jednym z maili nazwała go "GENIUSZEM"
Wielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
Wśród najbardziej kontrowersyjnych wątków powracających w kontekście afery Epsteina pojawiają się informacje dotyczące wizyty Ferguson w jego willi. Była księżna miała wraz z córkami spotkać się z finansistą zaraz po tym, jak wyszedł z więzienia za przestępstwa seksualne.
Sarah Ferguson prosiła Jeffreya Epsteina o wsparcie finansowe
Według ustaleń "Daily Mail" wspomnianą podróż do USA finansował sam Epstein. Przelot kosztował 14 tys. dolarów, jednak była księżna za pomocą asystentki domagała się klasy pierwszej, co podniosłoby finalny koszt podróży do 30 tys. dolarów. Miliarder ostatecznie odmówił spełnienia tej prośby.
W trakcie pobytu w Miami Ferguson oraz jej córki miały zatrzymać się u amerykańskiego biznesmena Philipa Levine’a. Następnie, 27 lipca, pojechały na obiad do Epsteina. Posiłek przygotował francuski szef kuchni, a Fergie nie kryła wdzięczności, nazywając miliardera swoim... bratem.
Po twoim lunchu czuję, że energia wzrosła. Nigdy nie byłam bardziej wzruszona życzliwością przyjaciela niż komplementem, jaki mi dałeś w obecności moich córek. Dziękuję, Jeffrey, za to, że byłeś bratem, o jakim zawsze marzyłam - pisała.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że rozmowy Ferguson i Epsteina nie ograniczały się wyłącznie do kwestii finansowych. Podczas konwersacji pojawiały się także wątki, które dotyczyły ścieżki zawodowej Sarah. W korespondencji z Peggy Siegal - ekspertką od PR oraz znajomą miliardera - była żona Andrzeja sugerowała możliwość organizacji pokazu filmu, którego była producentką w nowojorskiej posiadłości Epsteina bądź alternatywnie uzyskanie od niego wsparcia finansowego w wysokości 20 tysięcy dolarów na wynajęcie innej lokalizacji.