Trwa ładowanie...
Przejdź na
Goss
|

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta zarzuca Maciejowi obojętność i drży o 2,5-letniego synka: "Nie jestem pewna tej relacji. Nie chcę mu MĄCIĆ W GŁOWIE"

80
Podziel się:

Marta i Maciej ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" coraz wyraźniej dają widzom do zrozumienia, że ich małżeństwo może nie przetrwać. Kobieta już się stara, żeby mąż z programu nie nawiązał z 2,5-latkiem zbyt emocjonalnej więzi. Uwaga: spoilery.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta zarzuca Maciejowi obojętność i drży o 2,5-letniego synka: "Nie jestem pewna tej relacji. Nie chcę mu MĄCIĆ W GŁOWIE"
Marta i Maciej ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" już spisali własne małżeństwo na straty? ("Ślub od pierwszego wejrzenia" TVN7, Player.pl)

Perypetie Marty i Macieja w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" trwają w najlepsze. Choć z początku wydawało się, że ich relacja ma jeszcze się szansę rozwinąć, to coraz wyraźniej widać, że małżonkowie mieliby do pokonania wiele przeszkód na drodze do szczęścia. Widzowie tym samym wątpią w szanse na to, że ich związek przetrwa.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta zarzuca mężowi obojętność

Pod koniec wspólnego wyjazdu Marta i Maciej zatrzymali się w restauracji, gdzie doszło do poważniejszej rozmowy. Kobieta postanowiła lepiej poznać swojego męża z programu i zadała mu pytanie o poprzedni związek. Choć odpowiedź uzyskała, to nie mogła już liczyć na podobny gest z jego strony.

Maciek powiedział, że jestem osobą zamkniętą w sobie, co jest nieprawdą. Ja wychodzę z inicjatywą, próbowałam go dziś za rękę złapać, ale się nie dał - mówiła, a potem dodała gorzko: Opowiedział mi długą i bardzo smutną historię, jest mi bardzo przykro, że mu nie wyszło, natomiast on nie zadał mi ani jednego pytania. Zero, nawet na zasadzie głupiego pytania "a ty?". Nie zadaje mi pytań, nie jest zainteresowany ani mną, ani Rysiem.

Ostatecznie część posiłku para skonsumowała w milczeniu, a Maciej nie zadał już żonie żadnego pytania.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta i Maciej drżą o 2,5-letniego Rysia

Po podróży z kolei para zawitała do Katowic, gdzie mieli spędzić najbliższe dni. Było to też kolejne wyzwanie, bo nie mogli być dłużej sami i dołączył do nich 2,5-letni syn Marty. Kobieta zaraz po przyjeździe przyznała, że nie chce, aby Rysio przyzwyczajał się do obecności Macieja w ich domu, bo nie wiadomo, jak potoczą się ich dalsze losy.

Nie chciałam Rysia angażować, bo nie jestem pewna co do przyszłości tej relacji. Nie chciałam mu mącić w głowie, że tu z nami ktoś mieszka, zaraz znowu nie mieszka - wyjaśniła.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Szokujące wyznanie Anny Wendzikowskiej i "afera suplementowa" Sandry Kubickiej

Tym samym coraz wyraźniej widać, że kobieta powoli sama wątpi w powodzenie ich małżeństwa. Zauważyła natomiast, że Maciek szybko złapał dobry kontakt z synem, co tłumaczy jego silnym tacierzyńskim instynktem.

Nawet mi to gdzieś tam imponowało, że złapali jakiś tam kontakt, że on się interesował nim. Czuję, że on by się sprawdził w roli ojca, opiekuna czy tam ojczyma - chwaliła.

W tym wszystkim próbował się odnaleźć też Maciej, który przyznał, że ma z Martą "przyjacielski" kontakt. Potem zdradził w przebitkach, że celowo trzyma dystans do żony i jej syna, bo nie chce, żeby potem chłopiec cierpiał. Wygląda więc na to, że on też ma wątpliwości co do małżeństwa z matką małego Rysia.

Mamy kontakt jak przyjaciele. Nie martwię się, że ludzie patrzą, co powiedzą i tak dalej. Tak sobie idziemy na luzie, jakbyśmy się znali od zawsze - stwierdził przed kamerą, po czym dodał: Chciałbym, żeby przez ten pierwszy miesiąc to było właśnie z takim lekkim dystansem, żeby Rysiu nie ucierpiał. Ciężko byłoby wytłumaczyć, że ktoś jest i potem go nie ma. Nie chciałbym zagrać na uczuciach tego dziecka, żeby go potem nie zranić.

Wierzycie jeszcze w to, że ich relacja przetrwa?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(80)
Anka
4 miesiące temu
Marta obudź się. Zadbaj o siebie 🙂 trochę makijażu fajne ubrania. Nie szukaj nikogo do póki czuć w Tobie ogromny smutek . Zaczekaj. Zbuduj swoją wartość. Mężczyzna nie doda Ci sił gdy nic do Ciebie nie poczuł ani nie rozwiąże Twoich problemów. Mąż to nie lek na wszystko. Zwłaszcza z przypadku
Gosc
4 miesiące temu
Już zmąciłaś zgłaszając się do tego programu.
Ewa
4 miesiące temu
Powiem tak, Marta mogłaby rzeczywiście bardziej o siebie zadbać, przygotować się do programu, przecież to było oczywiste, że wygląd ma znaczenie przynajmniej na początku związku, ale jedno jest pewne, Marta jest dobrym człowiekiem, co do tego nie ma wątpliwości, więc mi żal, że nikt Jej nie doradził jak się przygotować do programu
gosc
4 miesiące temu
Wolność dla Rysia❤️
Haha
4 miesiące temu
Niwe jarajcie się, program dawno się skończył i oni NIE są ze sobą!!!
Najnowsze komentarze (80)
Alaal
3 miesiące temu
Polska wersja jest taka fatalna, same przegrywy.
Alaal
3 miesiące temu
Polska wersja jest taka fatalna, same przegrywy.
Alaal
3 miesiące temu
Polska wersja jest taka fatalna, same przegrywy.
RirA
3 miesiące temu
Marta nie dba o siebie, nie zalezy jej na ladnych ubraniach, pali, pije piwsko, wcale sie nie dziwie temu chlopakowi, ze trzyma dystans.
aglo
3 miesiące temu
Przede wszstkim, to jak by on jej troche poslodzil, powiedzial kilka komplemtow, czy kilka razy klapnal w tylek (bo ma calkiem fajny), to dziewczyna by sama z radoscia zaczela o siebie dbac. Moglby ja zaprosic do spa czy na masaz par- tak zeby lekko jej pokazac jak jest przyjemnie dbac o siebie. Zawsze sie mowi, ze mezczyznom trzeba zwracac uwage na kanapke- pochwala-krytyka-pochwala, ale to samo tyczy sie kobiet. no powiedzmy, masz fajny tylek (pochwala) - powinnas podkreslac to co ci dala bozia, bo w tych dzinsach i luznej bluzie nie widac twojego piekna(krytyka ale powiedziana delikatnie plus pochwala)...gdyby gosciu podszedl do niej w ten sposob zamiast nazywac ja mortadelka, to gwarantuje ze po miesiacu ona by smigala w tych szpilkach po domu i to z przyjemnoscia...
Karol
3 miesiące temu
Po cholerne szła do programu z małym dzieckiem
Unnjvc
3 miesiące temu
Od razu zauważyłam, że dziewczyna jest bardzo ładna, tylko smutna i wygląda blado pewnie przez fajki i źle dobrany kolor włosów. Zauważyłam też, że miała pomalowane oczy (cień, tusz do rzęs), miała pomalowane długie paznokcie (to do tych co twierdzą, że się nie umalowała w ogóle) tylko po prostu nie miała permanentnych brwi i mocnej tapety. Długie związane w kitkę włosy. Miała dopasowane do ciała ubrania (nie jakieś powyciągane, rozwleczone dresy o dwa rozmiary za duże). Bluza i jeansy w górach czy w domu to złe ubranie? Podobało mi się, że jest naturalna. Ludzie natomiast jak nie widzą MOCNEGO MAKIJAŻU czy jak ktoś ma kilka kilo nadwagi i nie ubiera się na co dzień w ramoneski, lateksowe spodnie albo sukienki z Zary to już zaniedbany. Co ciekawe to dotyczy tylko kobiet. Faceci mają taryfę ulgową. Taka kobieta jest dla świata przezroczysta, nie istnieje, to jest przykre.
dda
3 miesiące temu
Nie rozumiem dlaczego ludzie to sobie robią. Jak można wyjść za mąż za nieznanego sobie człowieka? Nie kumam tego
ViKi VERONA
3 miesiące temu
I bardzo dobrze robi. Swoją drogą pseudo eksperci wiedząc, że kobieta ma dziecko powinni dobrać jej partnera odpowiedzialnego. A nie kierować się tylko wiekiem... Bo ten obecny jej mąż to stary dzieciak, który nawet nie wie, jak z żoną i w ogóle z kobietą rozmawiać. Jak ona ma się przy nim zachować jak ciągle jest krytykowana?! Żenada :/
Gość
3 miesiące temu
To mieszkanie jej prababci wiocha w tv
ona
3 miesiące temu
MArta jestes taka smutna. Chcialabym cie przytulic i ogarnac. pomoc kobieta kobiecie. nei jestes gotowa na zwiazek. To nie facet ma cie uzdrowic TY SAMA MUSISZ a pozniej mysl o tworzeniu relacji. powodzenia
Xcx
3 miesiące temu
Uważam ze marta jest kobieta zaniedbana ale nie chodzi mi tu tylko o wyglad bo to zawsze mozna dopracowac i wyglad i ubior, bardziej chodzi o jej podejscie mam wrazenie ze mimo ze cos w tej glowie jest to ona troche takie podejscie ma ślamazarskie i wywalone. Widac ze ona nie chce zadbac ani o swoj wyglad ani o swoj rozwoj. I to jest przykre. Co do plastusia, typowy disco ben i tyle i w jednym marta ma racje on w ogole nie probuje jej poznac i w ogole tam chemii nie ma( ale na ta chemię to i ona moglaby miec wplyw)
Haha
3 miesiące temu
Dziecko 2 i pół roku i robi w pieluchy zamiast do nocnika ale liczyć go matka uczy coś nie po kolei
Kamikazzze
3 miesiące temu
Ja tam zauważyłam że wychodzą związki tym ludziom z programu którzy nie mieli wielkich oczekiwań....a ci którzy już z góry jakieś mieli ,że przyjdzie Barbi cycata ,blondi ,z ustami jak opony i dziewica no to tym raczej nie wychodzi 😜
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie