Smaszcz-Kurzajewska wspiera feministki: "Nie ma równouprawnienia. Zarabiamy mniej i nie ma nas w zarządach!"

"Kocham mężczyzn, ale chciałabym mieć takie szanse na rozwój jak oni. Jeszcze trochę nam do tego brakuje".

Paulina Smaszcz-Kurzajewska nie boi się zabierać głosu w sprawach społecznych. Celebrytka od dłuższego czasu włącza się w walkę o prawa kobiet, jest też stałym gościem Kongresu Kobiet. Serwisowi www.przeAmbitni.pl opowiada o feminizmie i obecnej sytuacji kobiet w Polsce. Jednocześnie zaznacza, że dąży do równouprawnienia, a nie do wyeliminowania mężczyzn i odgrywania się na nich. Wiedzieliście, że jest aż taką aktywistką?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą