SUKCES JAWORA: Po 3 dniach podróży udało mu się wrócić z Dubaju do Polski. Teraz już będzie śledził politykę?
Youtuber Jawor wraz z ciężarną żoną poleciał na wakacje do Dubaju, ponieważ nie wiedział o trwających zamieszkach na Bliskim Wschodzie. Udało mu się wrócić i niedawno wylądował w Gdańsku. "W końcu" - cieszy się influencer.
W sobotę Iran padł celem ataku przeprowadzonego przez Izrael we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. W odwecie Teheran przeprowadził uderzenia na amerykańskie bazy wojskowe rozsiane na Bliskim Wschodzie. Zaatakowany został m.in. Dubaj - Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało o przechwyceniu irańskich dronów oraz rakiet.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa sporo polskich influencerów. Niektórzy - tak jak Andziaks i Luka - najwyraźniej nie mają zamiaru skracać urlopu: leżą nad basenem i od czasu do czasu słyszą huki. Inni - jak youtuber Jawor, który do Dubaju przyleciał ze swoją ciężarną żoną Zukoll, zrobili wszystko, żeby wrócić. Wcześniej influencer przyznał, że kompletnie nie miał pojęcia o potencjalnym zagrożeniu, ponieważ nie śledzi mediów. Jawor na bieżąco informował widzów o swojej sytuacji - na początku powiedział, że przygotowali sobie z Zukoll plecak ucieczkowy i że starają się wrócić do Polski przez Afrykę z jeszcze kolejnymi przesiadkami. Pod naporem krytyki wydał oświadczenie, w którym w oczach obserwujących pogrążył się jeszcze bardziej.
Polityki (szczególnie zagranicznej) totalnie nie śledzę i ogólnie mediów (do takiego stopnia, że nawet nie wiem, kto to Epstein i nie wiem, o co chodzi z całą tą sprawą), bo po prostu nie jestem fanem tych informacji i czytanie ich mnie po prostu nudzi
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
Jawor z żoną dotarli do Polski!
Jawor z żoną na początku musieli dostać się do Rijadu. Następnie w stolicy Arabii Saudyjskiej wsiedli na pokład samolotu lecącego do Londynu. Jeszcze dwa loty i będziemy z Maksiem - cieszyła się Zukoll, referując do ich nieco ponad rocznego synka. Wcześniej Jawor podkreślał, że z Dubaju wracają wcześniej właśnie ze względu na niego, a nie dlatego, że się boją.
Po trzech dniach ciągłej podróży w końcu dotarliśmy do Gdańska! Tak jest!
Fajnie. Fajnie poczuć w końcu morskie, gdańskie powietrze! - zawtórowała mu żona.