Syn polskiej influencerki trafił do szpitala: "Najgorsze 15 minut mojego życia. Myślałam, że go TRACĘ"
Obserwowana przez ponad 220 tysięcy użytkowników Ula Grotyńska przeżywa właśnie najcięższe chwile w życiu. Jej niespełna 1,5-roczny syn dostał gorączki, która przerodziła się w zagrażające jego życiu drgawki. Przerażona influencerka zaznaczyła, że na kilkanaście minut straciła kontakt z dzieckiem.
Obserwując bieżące trendy, można by założyć, że instamamy wyzbyły się wreszcie nieznośnego idealizowania rodzicielstwa, całkowicie zniekształcającego jego obraz. Na przekór temu Andziaks, która wciąż łączy się ze swoimi odbiorcami prosto z sali szpitalnej, postanowiła zaprezentować własną wizję macierzyństwa, wcinając sushi w starannie wykonanym makijażu. Jak przekonuje celebrytka, zadbanie o swój wygląd po upływie zaledwie tygodnia od porodu jest jedynie "kwestią organizacji i chęci". Prawda, że to banalnie proste?
Niestety, wydłużający się w nieskończoność okres mroźnej zimy daje się we znaki zwłaszcza najmłodszym. Klaudia El Dursi w ubiegłym tygodniu donosiła, że jej niespełna półroczna córka cierpiała z powodu 40-stopniowej gorączki. Jeszcze bardziej niebezpiecznie rozwinęła się choroba synka popularnej influencerki, Uli Grotyńskiej.
Sylwia Bomba masakruje Lil Masti za nagrania z porodu: "Nie wyobrażam sobie, żebym miała to pokazać"
Syn znanej influencerki ledwo uszedł z życiem
27-latka zyskała popularność u boku swego znanego w sieci partnera, Pawła Svinarskiego, którego możecie kojarzyć z kanału youtube'owego Dla Pieniędzy. W październiku 2024 r. mężczyzna szczegółowo zrelacjonował narodziny ich dziecka. Niestety, sielskie, rodzinne obrazki zebrane na profilu instagramowym jego mamy zostały właśnie przysłonięte zdjęciami wykonanymi w szpitalnej sali.
Ula Grotyńska zwróciła uwagę na stale rosnącą temperaturę ciała małego Nikodema oraz jego rozpalony prawy policzek. Intuicja doradzała jej, by przetransportować chłopca na SOR. Na szpitalnym korytarzu doszło do scen, które wprawiły ją w prawdziwe przerażenie.
Podczas czekania na naszą kolej Nikodem nagle zaczął się cały trząść. Ale nie tak jak się dygocze z zimna, nie. Drżało całe jego ciało. Miał puste spojrzenie. Usztywnione rączki i nóżki. Wyglądało to jak atak padaczki. Moje serce stanęło. Pobiegliśmy z Pawłem na izbę przyjęć krzycząc, że potrzebujemy pomocy. Po kilkunastu sekundach otoczył go sztab lekarzy. Zabrali go z moich rąk. (...) W końcu usłyszeliśmy, że to drgawki gorączkowe. Jedna z najbardziej przerażających rzeczy, jakie mogą spotkać rodzica
Influencerka dodała, że w pewnym momencie dopadły ją najczarniejsze myśli.
Najgorsze 15 minut mojego życia. W każdej sekundzie myślałam, że go tracę. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę
Kobieta poradziła wszystkim obserwującym ją mamom, by nie bagatelizowały nawet najłagodniejszych objawów gorączki. Jak nadmieniła na InstaStory, przez najbliższe 10 dni będzie czuwać w szpitalu przy dziecku.
ZOBACZ TEŻ: Marcela Leszczak o terapii 8-letniego syna: "Frysio uczęszcza regularnie od czasu naszego rozstania"