Dramat Pauliny Smaszcz. Sąsiad podwiózł ją "zasyfionym" autem: "Ja mu mówię: 'Przecież pan jeździ W ŚMIETNIKU'"
"Kobiety mają troszkę tak, że jak wsiadają do samochodu mężczyzny, w którym śmierdzi i jest śmietnik, to od razu myślą, że dokładnie tak samo ma w domu i dokładnie tak samo brudne ma gacie" - trajkotała Paulina Smaszcz, relacjonując przejażdżkę samochodem z sąsiadem. Będzie mu miło?