Tak wyglądało spotkanie Marcina Mroczka i Marleny Muranowicz w sądzie. Byli partnerzy PODALI SOBIE DŁONIE
Marcin Mroczek i Marlena Muranowicz zjawili się w warszawskim sądzie w celu zakończenia swojego trwającego 12 lat małżeństwa. Oto jak się zachowywali na sądowym korytarzu.
Pierwsza rozprawa mająca zakończyć małżeństwo Mroczków odbyła się 26 sierpnia. We wtorkowe południe rodzice Ignacego i Kacprazameldowali sięw Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Jak opisał nasz obecny na miejscu reporter, choć Marcin i Marlena na sądowym korytarzu przywitali się ze sobą, zachowywali dystans, zajmując miejsca oddalone od siebie.
Do sieci trafiły zdjęcia z rozwodu małżonków. Na wykonanych przez paparazzi fotografiach widzimy kilka ujęć z maszerującym do gmachu sądu Mroczkiem oraz kadry, na których aktor siedzi na ławce obok swojej prawniczki. Uchwycono także moment, w którym byli partnerzy podają sobie dłonie. W tym dniu oboje postawili na eleganckie, dostosowane do sytuacji stylizacje. Podczas gdy Marcin miał na sobie jasne spodnie, błękitną koszulę i granatową marynarkę, Marlena zdecydowała się na szare spodnie, czarną marynarkę oraz klasyczne szpilki.
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.