Tak zmieniała się Joanna "starzenie się z godnością to bzdura" Przetakiewicz (STARE ZDJĘCIA)
Joanna Przetakiewicz pojawiła się w czwartek na urodzinach marki kosmetycznej, gdzie zaprezentowała, jak się wydaje, odmienione lico. Nie sposób nie zauważyć, że na przestrzeni lat bizneswoman przeszła niemałą metamorfozę. Pamiętacie, jak kiedyś wyglądała?
Joanna Przetakiewicz jest obecna w polskim show-biznesie od lat. Dziś właścicielka marki La Mania dla wielu kobiet jest symbolem luksusu i elegancji. Na przestrzeni dwóch dekad brylowania na salonach przeszła niemałą metamorfozę.
W czwartek przedsiębiorczyni pojawiła się na urodzinach marki kosmetycznej. Tym razem szczególną uwagę przyciągnęła nie tyle jej stylizacja, co odmieniona aparycja. Przy okazji wizyty na ściance bizneswoman zaprezentowała światu nową (?) twarz.
Zobacz także: Joanna Przetakiewicz bryluje wśród elit w czarnej kreacji z piórami i torebką za 60 TYSIĘCY zł. Klasa? (ZDJĘCIA)
Nie jest tajemnicą, że Joanna Przetakiewicz przykłada dużą wagę do tego, jak wygląda. Milionerka nie ukrywa, że korzysta z dobrodziejstw gabinetów medycyny estetycznej, a w ubiegłorocznym wywiadzie wymieniła szereg zabiegów, jakim się poddała.
Robiłam nitki, zrobiłam kiedyś, jeszcze kilka lat temu, wypełnienie tłuszczem pod oczami. Tak zwany fat transfer, który spowodował, że nie miałam podkrążonych oczu. Robię lasery, robię wszystkie LED Light możliwe, kobido masaże - opowiadała w wywiadzie dla "Świata Gwiazd".
Nieco później, wiosną ubiegłego roku, Przetakiewicz pochwaliła się w mediach społecznościowych, że powiększyła usta. W najnowszej rozmowie z Pudelkiem przyznała, że nie wierzy w stwierdzenie "starzeć się z godnością".
Ja kocham o siebie dbać, kocham się smarować, starać, ćwiczyć... W związku z tym ja na pewno nie jestem kobietą, która ci powie - bo dla mnie to jest największa bzdura, jaką kiedykolwiek usłyszałam - tzw. "starzenie się z godnością". Bo co to w ogóle znaczy? Mało tego, uważam, że to jest shaming kobiet, które, nie wiem, farbują włosy i starają się wyglądać lepiej i nie ma w tym nic złego - mówi nam.
Pamiętacie, jak kiedyś wyglądała?