Tomasz Stockinger wspomina jazdę pod wpływem alkoholu: "GŁĘBOKA RANA. To wielkie ostrzeżenie, że nie można sobie do końca ufać"
Tomasz Stockinger i Robert Stockinger udzielili wspólnego wywiadu, podczas którego pojawił się wątek pijackiego rajdu aktora "Klanu". Syn stanął w obronie ojca.
Mimo że Tomasz Stockinger jest absolwentem szkoły filmowej i ma na swoim koncie wiele ról, w świadomości Polaków funkcjonuje głównie jako doktor Lubicz z "Klanu". Aktor występuje w tasiemcu nieprzerwanie od pierwszych odcinków, czyli od 1997 roku.
Daniel Martyniuk wyprowadzony z samolotu
W 2009 roku Tomek zaliczył poważny wizerunkowy kryzys. Spowodował wówczas wypadek drogowy, uderzając w inne auto i uciekając z miejsca zdarzenia. Jak się okazało, był pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał 2,3 promila w wydychanym powietrzu.
Przypominamy: Tomasz Stockinger sugeruje, aby NIE PRZESADZAĆ z krytyką Beaty K.: "Ważniejsza jest teraz próba podania jej ręki"
Robert Stockinger zapytany o pijacki rajd ojca
Ostatnio aktor i jego syn byli gośćmi podcastu "Wojewódzki i Kędzierski", podczas którego poruszono wątek głośnego pijackiego rajdu. Najpierw samozwańczy "król TVN" zwrócił się do Roberta Stockingera. Prezenter stanął w obronie ojca.
Myślisz, że zrobiłem tacie suszarkę? Nie, tata oczywiście wiedział, że popełnił ogromny błąd i bohatersko wyciągnął z tego wnioski. To jest pewna rysa na taty wizerunku i nigdy po tym nie pozwolił sobie na podobną głupotę. Wyciągnął z tego wnioski, naprawił się i jestem z tego bardzo dumny, bo wiem, że mogę być o tatę spokojny - powiedział.
Prowadzący drążył temat, pytając ojca i syna o to, kto komu po incydencie mówił: "Nigdy więcej tak nie rób".
Ale tata nie musi mi tego mówić. Ja też bym tak nie zrobił. Nie no, oczywista sprawa. (...) Na pewno jest też spokojny, że nie odwaliłby takiego numeru - zapewniał Robert.
Kuba Wojewódzki o jadącym pod wpływem alkoholu Tomaszu Stockingerze
Kuba kontynuował:
Nie chcę tego relatywizować, ale uważam, że byłeś trochę medialną ofiarą, bo byłeś medialnym pionierem tego typu sytuacji i tobie się dostało najmocniej. (...) Jak widzisz, że społeczeństwo (...) coraz łagodniej reaguje na takie sytuacje? Widzisz to? - zapytał.
Nie widzę, ale też nie interesuję się jakoś szczegółami - odpowiedział krótko 71-latek.
Wtedy wtrącił się syn gwiazdora "Klanu".
A pamiętasz, co wtedy napisałeś? (...) Napisałeś: "Dobrze, że to zrobił Stockinger, bo policja i tak nie wiedziałaby, jak zapisać to nazwisko w mandacie" - przypomniał prowadzący "Pytanie na śniadanie".
Fajny żart - pochwalił sam siebie Wojewódzki.
Tomasz Stockinger o jeździe po alkoholu i jego konsekwencjach
Tomasz dał do zrozumienia, że sytuacja sprzed lat była dla niego wyjątkowo gorzką lekcją, której konsekwencje odczuwa do dziś.
To jest głęboka rana. Mam poczucie wielkiego błędu. Mógłbym próbować się usprawiedliwić się okolicznościami, jak do tego doszło, bo to był rzeczywiście fatalny ciąg zdarzeń. Myślę, że to zostanie we mnie do końca życia. To poczucie porażki i wielkie ostrzeżenie, że nie można sobie do końca ufać - otworzył się.
Wtedy mąż (?) Żanety Rosińskiej zapytał, jak aktor poradził sobie z kryzysem.
(...) Jaka myśl ci towarzyszyła w tym momencie, w którym pomyślałeś: "Dam radę"? Żeby wszystkich ostrzec przed tym takim "triggerem", który nagle pojawia się w głowie - padło z ust ciekawskiego Kuby, na co Tomasz odpowiedział:
Myślę, że my wszyscy możemy dużo więcej, niż sobie wyobrażamy i początek jest tu (w głowie - przyp. red.), ale też tu (w sercu - przyp. red.). Gdybym chciał coś powiedzieć ludziom na ten temat, którzy mają kłopoty tego typu, jakiegoś uzależnienia, że jeżeli znajdą ten właściwy klucz i wsadzą do zamka, to otworzą go i to jest dziecinne proste - podzielił się swoją refleksją.
Robert Stockinger o przemianie ojca
Robert przypomniał, że publiczność nie zna całej "historii" i zapewnił, iż jego ojciec wyciągnął wnioski.
Wy znacie tę historię (na zasadzie - przyp. red.), że ona się dla was odbyła i tyle. Nie znacie tego, co się wydarzyło przez kolejne lata, a ja znam "follow up" tej historii i jestem całkowicie dumny z tego, jakie tata wyciągnął z tego wnioski. Jak nabrał odpowiedzialności za siebie, swoje losy. Jestem całkowicie porażony, jak tata pokazał w tym twardy charakter, jak świetnie się zmienił. Zapewniam was, że gdybyście byli przez te lata i widzieli, jaką tata przeszedł transformację, to też bylibyście z niego dumni - skwitował.
Pamiętacie aferę z udziałem Stockingera?