TYLKO NA PUDELKU: Ekspert od mowy ciała ocenił pierwsze spotkania par w "Love is Blind". "To był WYRAZ NIEZADOWOLENIA z tego, co widzi"

Za nami pierwsze odcinki "Love is Blind", w trakcie których byliśmy świadkami utworzenia się pięciu par. Uczestnicy w końcu zobaczyli na żywo swoje "bratnie dusze", co wywołało wiele emocji. Czy ich zachowania podczas pierwszych spotkań są równie optymistyczne co słowa? Zapytaliśmy o to eksperta Maurycego Seweryna, autora książki "Mowa ciała mówcy", który przeanalizował dla nas reakcje par.

Merlot

1 z 6TYLKO NA PUDELKU: Ekspert od mowy ciała ocenił pierwsze spotkania par w "Love is Blind". "To był WYRAZ NIEZADOWOLENIA z tego, co widzi"

Ekspert odczytał mowę ciała uczestników "Love is Blind"
Ekspert odczytał mowę ciała uczestników "Love is Blind" © Netflix

Polska w końcu doczekała się własnej wersji kultowego na całym świecie programu "Love is Blind", w którym uczestnicy wybierają swoje "drugie połówki" tylko na podstawie rozmów. Potem czekają ich symboliczne oświadczyny, "wspólne życie", obcowanie z krewnymi i ślub, który rozstrzyga o przetrwaniu lub zakończeniu związku.

Za nami pierwsze pięć odcinków, w trakcie których Julia zdążyła zrobić burdę o czekoladki, ale przede wszystkim uczestnicy dobrali się w pary i zaręczyli. Co za tym idzie, osoby spragnione miłości zobaczyły swoje "bratnie dusze" po raz pierwszy na żywo. Były łzy, śmiech, przytulasy i namiętne pocałunki. Ale czy oni tak na serio?

Choć słowne deklaracje mogą być zwodnicze, to mowa ciała zawsze ujawni prawdę. Właśnie dlatego Pudelek poprosił eksperta od języka niewerbalnego o przeanalizowanie reakcji dziesięciorga uczestników podczas ich pierwszych spotkań. Czy Maurycy Seweryn, autor książki "Mowa ciała mówcy", podziela optymizm Netflixowych gołąbeczków? Możecie się srogo zdziwić...

2 z 6Julia i Kamil: "Tworzyła swoim ciałem lekki dystans od partnera"

Julia i Kamil
Julia i Kamil © Netflix

Kiedy Julia zobaczyła Kamila, przez sekundę zmrużyła oczy. Świetnie to opanowała - zastąpiła uśmiechem element mimiczny świadczący o niezadowoleniu z tego, co widzi. Tę "maskę" stosowała aż do momentu spotkania z Kamilem.

W czasie drogi pochyliła głowę. Mogłoby to być odczytane jako chęć spojrzenia pod nogi, żeby się nie wywrócić, ale w rzeczywistości była to powtórka tego samego zachowania. Konsekwencją tego było konkretne przywitanie się. Co więcej, jej przytulenie i położenie głowy na ramieniu partnera nie było sygnałem wtulenia się. Tworzyła swoim ciałem lekki dystans od partnera.

Kamil, kiedy zobaczył swoją partnerkę, również pochylił głowę i wykonał gest delikatnego dotknięcia ręką ust. Można by to uznać za niechęć patrzenia na partnerkę, ale w rzeczywistości było to ukrycie prawdziwej emocji, jaką było silne zadowolenie z widoku. Potwierdzeniem tego było przytulenie. Pochylił się nad partnerką, położył rękę najpierw na jej biodrze, a następnie przesunął ją na wysokość talii i przytulił ją do siebie. Co więcej, mocniej przylgnął do ciała partnerki i delikatnie położył jej głowę na swoim ramieniu. To są sygnały oznaczające chęć budowania relacji intymnych.

3 z 6Marta i Damian: "To była czysta gra"

Marta i Damian
Marta i Damian © Netflix

Ich powitanie to piękna, romantyczna gra emocji, która miała być zauważona przez publiczność. Gra aktorska pierwszej wody. Marta przyjęła pozycję osoby skromnej, grzecznej, ze złożonymi dłońmi mniej więcej na wysokości bioder. To spowodowało, że jej pozycję możemy utożsamiać z bardzo skromną, delikatną dziewczyną. Jednocześnie pochyliła głowę, czym chroniła swoją krtań. To był sygnał oznaczający, że chce pokazać, iż jest osobą przestraszoną.

Konsekwencją tego przygotowania była demonstracja zachowań. Odbywała się ona w momencie, kiedy Marta szła w stronę swojego nowego partnera. Gest uniesionych dłoni w symbolice modlenia się, jednocześnie dotykających ust - miejsca, które służy do demonstracji uśmiechu. Potem dotykanie własnej twarzy, sygnalizacja przejęcia emocji. Tylko że zostało to wykonane w taki sposób, że chroni głównie krtań i tym zdradza jej prawdziwe emocje: przejęcie, ale nie do końca tym, jaki jest partner, tylko tym, czy uda się jej dobrze zagrać.

Potwierdzeniem tego, że nie były to elementy związane z emocjami wobec partnera, tylko z tym, czy dobrze zagra, było pochylenie głowy. Kiedy partnerzy doszli do siebie, mamy ujęcie romantycznej sceny. Oboje się dotykają, obejmują, partnerka zaczyna obejmować twarz Dariusza jak w romantycznych filmach, po czym się przytula. To była czysta gra.

4 z 6Malika i Krzysztof: "To, co zobaczył, nie do końca mu się spodobało"

Malika i Krzysztof
Malika i Krzysztof © Netflix

Krzysztof na początku był zaskoczony. Dopiero kiedy zobaczył, jak słodko uśmiecha się Malika, odwzajemnił uśmiech, co rozładowało emocje i zachęciło go do dalszego okazywania reakcji. Kiedy szedł w stronę partnerki, cały czas się uśmiechał, ale w pewnym momencie wykonał gest dotknięcia twarzy, który zdradził jego prawdziwe emocje. W założeniu miał świadczyć o zachwycie wyglądem partnerki, jednak sposób dotknięcia nosa i zamknięcie oczu sugerowały, że to, co zobaczył, nie do końca mu się spodobało.

Potwierdzeniem tych emocji był sposób przywitania. To pierwsza para, która była wobec siebie tak zdystansowana. Ruchy Krzysztofa były bardzo delikatne, a pocałunek nie miał charakteru intymnego, bardziej towarzyskiego. To był raczej delikatny buziaczek na powitanie.

Malika od początku przyjęła elegancką, delikatną postawę. Kiedy zobaczyła Krzysztofa, wybuchła emocjami, co świadczyło o pozytywnym nastawieniu. Jednocześnie podczas powitania zachowywała lekki dystans - zatrzymała się, czekając, aż partner sam podejdzie. Delikatny kontakt i ostrożne gesty mogły świadczyć albo o jej skromności, albo o tym, że partner nie do końca jej się spodobał.

Wrona i Zborowska gospodarzami polskiego "Love is Blind": "Próbowałam się wymądrzać i wchodzić w rolę reżyserki"

5 z 6Julita i Jacek: "Była uśmiechnięta, bo tak wypada"

Julita i Jacek
Julita i Jacek © Netflix

Tym razem mamy parę, w której jedna osoba, czyli Jacek, grała swoją rolę, a druga, czyli Julita, dosyć szczerze oddawała prawdziwe emocje związane z partnerem i całą sytuacją.

Kiedy otworzyły się drzwi i zobaczyła partnera, nastąpiła mieszanka zachowań będących aktorstwem i próbą demonstracji tego, co publiczność ma zobaczyć, z rzeczywistymi emocjami, które pojawiły się u tej dziewczyny. Na początku spojrzała na partnera, ale szybko spuściła wzrok. Oczywiście była uśmiechnięta, bo tak wypada.

Z kolei Jacek traktował to spotkanie jak mecz. Zastosował zaplanowany wcześniej uśmiech i utrzymywał go aż do pocałunku. [...] Kiedy podszedł, sygnalizował, że za chwilę będzie dotykał twarzy swojej partnerki, zapowiadając pocałunek. Miało to być bardzo romantyczne, ale niestety Julita zareagowała nie tak, jak się spodziewał. Choć przyjęła pocałunek, wycofała głowę. Nie było to zachowanie, które akceptowała na tym etapie znajomości.

6 z 6Daria i Filip: "Znajomi mogą tak robić, ale nie partnerzy"

Daria i Filip
Daria i Filip © Netflix

Po tym, jak Daria otworzyła drzwi i zobaczyła swojego partnera, jej uśmiech na chwilę zamarł. To był wyraz niezadowolenia z tego, co widzi, ale potem ponownie się uśmiechnęła, bo tak wypada. Kiedy zbliżyła się do partnera, chciała podać mu rękę zamiast się przytulić. Potem zmieniła nastawienie, kiedy zobaczyła, co robi jej partner, i również położyła ręce na jego ramionach.

Z jednej strony jest to bezpieczna pozycja, oznaczająca przyciąganie drugiej osoby do siebie i budowanie poczucia bezpieczeństwa. Towarzyszyło temu jednak masowanie i poklepywanie. To nie są wyrazy pozytywnych uczuć w znaczeniu relacji damsko-męskich. Owszem, znajomi mogą tak robić, ale nie partnerzy.

Z kolei Filip od początku był podekscytowany. Nie ukrywał tego, co zobaczył. Było to widać między innymi w jego oczach z powiększonymi źrenicami. Kiedy zbliżał się do partnerki, w pewnym momencie podjął decyzję o przytuleniu jej. Wyciągnął obie ręce, ale były one wyprostowane, a nie zgięte, czyli już z założenia traktował to jako bardziej oficjalne spotkanie. Gdy jednak poczuł jej ciało, postanowił podkreślić pozytywne relacje i ją podniósł. Był to zaplanowany element choreografii mający demonstrować pozytywne emocje wobec nowo poznanej dziewczyny. Jednak przynajmniej ze strony Darii tych emocji nie było.

Wybrane dla Ciebie