U Krzysztofa i Agnieszki w "Rolniku" ochłodzenie. Polały się łzy: "Czuję, że powinnam być zakochana i tego się ode mnie WYMAGA, a tak nie jest"
W "Rolnik szuka żony" ostatnia prosta przed finałem. Już wkrótce dowiemy się, czy i kto zbudował w programie trwałą relację. Wygląda jednak na to, że Krzysztof i Agnieszka potrzebują na to zdecydowanie więcej czasu. "Będziemy do tego dążyć".
Kolejna edycja "Rolnik szuka żony" zbliża się powoli do wielkiego finału. Kto znalazł miłość pod okiem kamer TVP i Marty Manowskiej? O tym przekonamy się już wkrótce. Krzysztof i Agnieszka od początku byli jedną z par, które budziły wśród internautów dość skrajne uczucia. Jedni uznawali ich za zgrany duet, inni wskazywali, że ich zdaniem nic z tego nie będzie.
U Agnieszki i Krzysztofa w "Rolniku" ochłodzenie
Agnieszka już na wstępie zaznaczyła, że przyjechała na spotkanie z Krzysztofem z dobrym nastawieniem, jednak dało się wyczuć, że traktuje go nieco z dystansem. Już w nagrywkach przed randką wyznała, że nie zapałała jeszcze do rolnika ogromnym uczuciem, ale jest otwarta na to, co może się między nimi narodzić w przyszłości.
Jesteśmy na etapie poznawania się wciąż, może powinniśmy być już na etapie zakochania, przytulasków, całowania... No nie jesteśmy na tym etapie i jeszcze dużo przed nami
Chciałbym się dowiedzieć, czy będzie moją dziewczyną tak oficjalnie
Podczas kolacji stało się jednak jasne, że Agnieszka raczej nie czuje się na taki krok gotowa. Stwierdziła jednak, że jest dla niej "kandydatem na męża", ale pod warunkiem, że go lepiej pozna.
My tak naprawdę jeszcze się nie znamy. Ja pracuję dużo, ty pracujesz dużo, my mówimy sobie "dzień dobry", "dobranoc" i idziemy spać. Obgadujemy te same tematy 500 razy. Ja chcę cię poznawać bardziej, rozwijać się, wiedzieć o tobie więcej, nie to samo, bo to mi nic nie daje
Na razie się poznajemy, bo znamy się krótko, ale nie będziemy się poznawać kilka lat przecież w taki sam sposób. Zobaczymy, jak to się będzie dalej rozwijać i jak często będziemy się widzieć
Najbardziej lubiane pary z “Rolnik szuka żony”
Agnieszka o Krzysztofie: "Nie jestem jego dziewczyną"
Mimo słów Agnieszki Krzysztof uznał, że zapyta, czy ta chciałaby tworzyć z nim oficjalnie parę. Tu w przebitkach pojawiły się łzy, bo jego kandydatka powiedziała wprost, że na razie nie jest na taki krok gotowa. Uznali więc, że będą dążyć do tego, aby być razem w przyszłości.
Jest mi przykro, bo czuję, że powinnam być zakochana i tego się ode mnie wymaga, a tak nie jest. Oczywiście, że chciałabym powiedzieć: "jasne, bądźmy parą, zakochajmy się i będzie pięknie", ale jeżeli tego nie czuję, to nie jestem w stanie powiedzieć: "tak, chcę być z tobą, bądźmy parą", bo nie jestem na to gotowa i nie jestem w stanie mu powiedzieć tego, co on może chciałby usłyszeć. Po prostu jest mi smutno, bo jest super mężczyzną i zasługuje na super kobietę, ale na razie nie spotkaliśmy się na tym samym etapie, bym mogła mu to dać. W żaden sposób nie chcę teraz się rozstawać z Krzysiem. Myślę, że ja po prostu potrzebuję więcej czasu, to wszystko.
Ja też nie chcę naciskać za bardzo. Po prostu będziemy razem dążyć do tego, żebyśmy byli parą
Pod koniec odcinka z ust Agnieszki padła jasna deklaracja: parą nie są, ale będą się dalej poznawać. On z kolei wyraźnie nie wie, na czym stoi.
Ustaliliśmy, że na dzień dzisiejszy po prostu puścimy to z takim dobrym flow, żeby każde z nas było dobrze nastawione. Jeżeli to mocniejsze uczucie się pojawi, to każde z nas oczywiście będzie szczęśliwe. Nie jestem Krzysia dziewczyną, jestem - jeżeli to dobrze zabrzmi - jego super ekstra przyjaciółką z dobrymi planami na przyszłość. I mówię to całkowicie świadomie, nie będę ukrywać swoich uczuć
Średnio w porządku, no, nie wiem, zobaczymy, jak nam się to dalej potoczy. Na początku były różowe okulary, a później każdy wrócił do swojej rzeczywistości. Nie wiem, kiedy ją zobaczę znowu. Teraz jeszcze tutaj będziemy przez 2 dni, może coś się zmieni, może się nie zmieni. Chciałbym, żeby się trochę bardziej zaangażowała na ten przyjazd do mnie, ale sam nie wiem, jak to już jest