Widzieliśmy już dokument Amazona "DODA". Serial nie ucieka od kontrowersyjnej przeszłości Dody - co w nim zobaczymy, a co przemilczano?
Już 20 lutego na platformie Amazon Prime Video zadebiutuje serial dokumentalny "DODA", który obiecywał pokazać kulisy życia i kariery największej skandalistki polskiego show-biznesu. Pudelek miał już okazję zobaczyć tę szumnie zapowiadaną produkcję - co w niej zobaczymy, a co przemilczano? Przeczytajcie naszą recenzję!
Od początku tego roku Doda nie schodzi z czołówek - zaczęło się od konfliktu ze Smolastym, który zaprosił do sylwestrowego wykonania ich wspólnego utworu inną wokalistkę, później piosenkarka sugerowała w telewizji, że być może czeka ją kolejny ślub, a ostatecznie niemal cała jej uwaga skupiła się na temacie schronisk.
TYLKO U NAS! Edward Miszczak tłumaczy, dlaczego dał Dodzie bana w TVN! Wspomniał o Agnieszcze Woźniak-Starak
Serial dokumentalny "DODA" - co w nim zobaczymy?
20 lutego na platformie Amazon Prime Video ukaże się trzyodcinkowy serial dokumentalny zatytułowany "DODA". Produkcja w reżyserii Elizy Kubarskiej obiecuje nam zajrzenie za kulisy "kryjące się za dwoma dekadami nagłówków, medialnych konfliktów, skandali i nieustającego dążenia do sukcesu" oraz niewidziane wcześniej materiały. Wydawać by się mogło, że w przypadku takiej osoby, jak Doda, która na przestrzeni ostatnich 25 lat powiedziała i pokazała niemal wszystko, ciężko będzie sprostać takim obietnicom - wszak wydaje nam się przecież, że wiemy o niej wręcz za dużo. Zasadne więc jest pytanie: czy jest jeszcze coś, czego Doda nam NIE pokazała?
Zobacz także: Tak wygląda teraz pierwszy chłopak Dody! To z nim baraszkowała w "Barze", zanim poznała Radka Majdana... (FOTO)
Na potrzeby serialu Rabczewska wyjęła z szuflady pamiętniki, która pisała jeszcze jako nastolatka. Piosenkarka czyta przed kamerą zapiski sięgające początków jej kariery w show-biznesie i burzliwego związku z Radosławem Majdanem. Nie będzie chyba niespodzianką, jeśli zdradzimy, że cytaty młodej i jeszcze niewinnej Dody niewiele różnią się od tego, co jej złote usta lata później wypowiadały przed milionami Polaków.
Panie Boże, dodaj mi centymetrów w biuście albo żeby mojemu chłopakowi się przed oczami mnożyło
Nikt nie ma chyba wątpliwości co do tego, że życie uczuciowe Dody zostało dość dobrze udokumentowane - zarówno przez media, jak i organy ścigania. Niewiele osób pamięta jednak albo nie dawało w to wiary, że pierwszą miłością piosenkarki była kobieta. Dziś Rabczewska wprawdzie odżegnuje się od dawnych deklaracji, że jest biseksualna, ale jej związek z dziewczyną został w serialu odnotowany. Co więcej, ujawniono tożsamość ukochanej - po raz pierwszy widzimy zdjęcia młodej Doroty w towarzystwie partnerki.
Serial zaprasza nas do mieszkania Dody, w którym piosenkarka z dumą prezentuje ścianę z nagrodami, dyplom Mensy i... pudełeczko z pierścionkami zaręczynowymi od kolejnych narzeczonych. Kontrowersyjna artystka zabiera nas też do Ciechanowa, a sporo czasu ekranowego poświęcono jej rodzicom - szczególnie Pawłowi Rabczewskiemu. Na tym jednak prywata się kończy, bo w przeciwieństwie do wielu innych celebryckich dokumentów, Rabczewska nie zdecydowała się na towarzystwo kamery w trakcie codziennych czynności, spotkań z przyjaciółmi czy randek z rzekomym nowym partnerem. Produkcja trzyma się sztywnej formuły - mamy do czynienia z chronologiczną opowieścią o karierze i życiu Dody, które przerywane są jej komentarzami lub wypowiedziami zaproszonych gości.
Niewygodne rozdziały kariery Dody
Kontrowersja i skandal są nieodłączną częścią kariery Rabczewskiej, a serial nie ucieka od trudnych i mało chwalebnych epizodów z jej życia. Wiele osób przypuszczało, że Doda wykorzysta serial jako narzędzie PR-owe i w myśl zasady "to zwycięzcy piszą historię", zaproponuje ugładzoną wersję dobrze nam znanych wydarzeń. Tak się jednak nie stało. Produkcja skrupulatnie odnotowuje większość głośnych afer z udziałem Dody i funduje nam przejażdżkę po największych skandalach z jej udziałem. Serial przypomina nam wulgarne występy w programie "Bar", które Karolina Korwin Piotrowska pozycjonuje jako rewolucję seksualną w polskim show-biznesie na miarę poczynań Madonny. Z kolei Justyna Steczkowska wraca pamięcią do awantur z Dodą w "Gwiazdy tańczą na lodzie" i zdradza, że koleżanka fundowała jej ataki paniki. Maja Sablewska zaś zapewnia, że gdyby mogła zmienić jedną rzecz w karierze swojej byłej podopiecznej, to byłoby to wycofanie się z rzeczonego programu.
Sama Rabczewska niespecjalnie garnie się do tych wspomnień, ani tym bardziej do posypania głowy popiołem. Budzi się natomiast przy części opisującej konflikt z Agnieszką Szulim i jeśli ktoś chciałby pokusić się o listę publicznych wrogów Dody, to była gwiazda TVN niezmiennie okupuje jej czołówkę. Wiele osób ciekawiło, czy piosenkarka zmierzy się w dokumencie ze swoimi problemami z prawem, które nieodłącznie mają związek nie tylko z Agnieszką, ale i jej byłymi partnerami - Emilem Haidarem i Emilem Stępniem.
Doda nie traktuje tego rozdziału swojego życia zbyt poważnie - segment poświęcony aresztowaniu, przepychankom z eks i w końcu wyrokowi ma wręcz kabaretowe zabarwienie, a Rabczewska przekonuje widzów, że mamy tu do czynienia z tragikomedią, zresztą szeroko opisywaną przez media. Ciężko jednak powiedzieć, żeby jej samej było do śmiechu - w styczniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał prawomocny wyrok i uznał ją winną szantażu i wymuszenia wobec Haidara. Piosenkarka została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę oraz obowiązek zadośćuczynienia.
Zobacz także: Nowe szczegóły afery Dody i Emila S. Prokuratura zajmuje ich majątek. To ponad 11 mln złotych! Ujawniono też treść ich rozmowy
Dodzie nie spieszy się do oceny własnych poczynań - robią to za nią nagłówki, zaproszeni goście czy - jak w przypadku wspomnianych problemów z prawem - jej adwokat. O podwójnej i wykluczającej się naturze Dody niech świadczy najlepiej fakt, iż w dokumencie pojawiają się plansze informacyjne - część z nich dotyczy jej imponujących osiągnięć muzycznych i sprzedaży płyt, innym razem podsumowują one liczne sprawy sądowe i wyroki, które w nich zapadały.
Zobacz także: Doda SPIĘŁA SIĘ na wizji z dziennikarką TVP Info: "Nie podoba mi się taka rozmowa, mówię STOP"
"DODA" to ciekawy i interesujący seans, bo nie można odebrać piosenkarce, że jej życie to faktycznie materiał na wciągający serial. Natomiast ani reżyserka Eliza Kubarska, ani nasza tytułowa bohaterka, nie próbują odpowiedzieć na pytanie "jaka naprawdę jest Doda?" - nie mamy tutaj do czynienia z dominującą tezą, którą na przestrzeni blisko trzech godzin ktoś próbuje wykazać. To raczej telegraficzny skrót długiej i pełnej zwrotów akcji kariery, w którym, co może niektórych zaskoczyć, tak samo dużo uwagi poświęcono wzlotom, jak i bolesnym upadkom. Sama Rabczewska waha się między byciem skrzywdzoną i osamotnioną przez sławę celebrytką a gwiazdą, która od zawsze wiedziała czego chce i szła po swoje, momentami nie przebierając w środkach. To koresponduje z tym, jak po ponad 20 latach na scenie i w mediach odbiera ją publiczność - uwielbienie przecina się z niechęcią, a pochwały z miażdżącą krytyką.
Udowodniły nam to zresztą ostatnie tygodnie, gdy część internetowego tłumu skandowała jej imię i koronowała na show-biznesową matkę boską od schronisk, a w tym samym czasie inni bez ceregieli nazywali ją wyrachowaną kryminalistką. Być może na tym etapie odpowiedzi na pytanie "kim jest Doda?" nie zna nawet sama Dorota. Albo zwyczajnie nie chce jej nam udzielić.
Obejrzycie serial dokumentalny o Dodzie na Prime Video?