Brooklyn Beckham i Nicola Peltz zapewniają, że NICZEGO nie żałują. "Powiedzieli: CIESZYMY SIĘ, że to zrobiliśmy"
Brooklyn Beckham i Nicola Peltz wyszli z ukrycia. Para po raz pierwszy od głośnego rodzinnego konfliktu z Davidem i Victorią pokazała się publicznie w Malibu. Źródło bliskie małżeństwu twierdzi, że 26-latek przyznał przed znajomymi, że uważa, że postępuje słusznie i nie ma sobie niczego do zarzucenia.
Ten tydzień zaczął się od gigantycznej dramy w rodzinie Beckhamów, gdzie każdy dzień to nowe rewelacje. Rodzinny konflikt w poniedziałek zainicjował Brooklyn, najstarszy syn Davida i Victorii, który odpalił bombę i nie oszczędził nikogo: oberwali nie tylko rodzice, ale też młodsi bracia: 23-letni Romeo i 20-letni Cruz.
Na Instagramie Brooklyn opublikował serię mocnych oskarżeń, które momentalnie rozpaliły internet. Zarzucił rodzinie m.in. próbę kontrolowania go, poniżanie oraz działania mające doprowadzić do rozpadu jego małżeństwa z Nicolą Peltz. W międzyczasie na jaw wychodziły kolejne wątki powiązane ze sprawą, m.in. trudne relacje Davida Beckhama z jego własnym ojcem czy pełna kruczków prawnych umowa przedmałżeńska, którą miał podpisać Brooklyn.
Niedawno Brooklyn był po raz pierwszy widziany publicznie, gdy wraz z Nicolą Peltz i odratowanym pieskiem spacerowali w Malibu. Informatorzy The Sun przekazali, że młody Beckham jest dziś przekonany bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, że nie chce mieć ze swoimi rodzicami nic wspólnego i że... czuje w związku z tym ogromną ulgę
Brooklyn i Nicola są zadowoleni z wytoczenia ciężkich dział przeciwko Beckhamom
Osoby bliskie parze twierdzą, że Brooklyn i Nicola są teraz szczęśliwi i niczego nie żałują.
Nie mogli być bardziej zadowoleni z takiego obrotu spraw. Powiedzieli: "cieszymy się, że to zrobiliśmy". Czują się, jakby spadł z nich ogromny ciężar i są zadowoleni z otrzymanego wsparcia. To tylko jeszcze bardziej utwierdziło go w przekonaniu, że nie chce mieć nic wspólnego ze swoimi rodzicami
Jakby tego było mało, źródło tabloidu twierdzi, że opublikowanie oświadczenia i wywleczenie na wierzch tych wszystkich rodzinnych brudów zadziałało na Brooklyna terapeutycznie. Kolejnym krokiem w stronę osiągnięcia ZEN będzie zatem wydanie autobiograficznej książki? Podobno już jest w przygotowaniu...