Dorota z "The Traitors" zaatakowała słownie Kasię z powodu ZAZDROŚCI o męża!? "Nie było żadnego podrywu z mojej strony"
Pomiędzy uczestniczkami polskiej edycji "The Traitors" narodził się kolejny konflikt. Tym razem jego prowodyrką stała się wyrzucona ostatnio przez zdrajców Dorota, która zasugerowała, że jej obecny w programie mąż poświęca zbyt dużo uwagi seksuolożce Kasi. Po emisji ostatniego odcinka odniosła się do tych zarzutów.
Trwająca obecnie 3. edycja reality "The Traitors. Zdrajcy" ledwo dotarła do półmetka, a wielu widzów już określa ją jako najbardziej kontrowersyjną. Tradycyjnie już najwięcej emocji wywołują obrady okrągłego stołu, podczas których doszło już nawet do znieważenia jednej z tytułowych zdrajczyń. Kobieta usłyszała niewybredną uwagę na temat swojej tuszy, wskutek czego na autorkę krytycznych słów pod jej adresem posypały się gromy.
Drugą z uczestniczek, która generuje mnóstwo negatywnych emocji, jest policjantka Dorota. Przypomnijmy, że mieszkanka Bydgoszczy zgłosiła się do programu z mężem, nie mając świadomości, iż należą do dwóch przeciwnych obozów. Wojciech wykorzystał swą moc i wspólnie z pozostałymi zdrajcami "zamordował" kobietę, w efekcie czego musiała opuścić zamek i zakończyć przygodę z formatem. Nie zostawiła jednak po sobie dobrego wrażenia.
Malwina Wędzikowska o "zdrajcach", których spotkała w swoim życiu. Na kim się zawiodła?
Uczestniczki "The Traitors" pokłóciły się o mężczyznę?
Już w poprzednim odcinku widzowie programu byli świadkami karczemnej awantury Doroty i Kasi. Zaczęło się od oskarżeń o pełnienie roli zdrajcy przez seksuolożkę, lecz z biegiem czasu okazało się, że ich konflikt ma drugie dno. Widzowie zaczęli wytykać policjantce ciągłe wybuchy frustracji i zazdrość o męża, którego posądzała o poświęcanie zbyt dużej uwagi jej rywalce. Jak spostrzegła w prywatnej rozmowie, "non stop przebywa z Kasią". W przypływie emocji Dorota zdecydowała się zablokować komentarze na swoim profilu.
Kasia dotychczas nie komentowała całego zamieszania. Podczas wspólnej "Oglądanki" z prowadzącą program, Malwiną Wędzikowską, przyznała jednak, że nie spodziewała się aż takiej napastliwości ze strony wyeliminowanej uczestniczki.
Byłam trochę zdezorientowana, bo tak naprawdę we wcześniejszych odcinkach nie było żadnego napięcia między mną a Dorocią. Albo przynajmniej o tym nie wiedziałam. Normalnie ze sobą rozmawiałyśmy, wiedziała na kogo będę głosować, popierała też moje typy. Dlatego byłam zszokowana, że w momencie, w którym gdzieś tam poszłam innym kierunkiem, który ona też popierała i który też mówiła, że jest trafny, nastąpił taki atak w moją stronę. No i totalnie nie rozumiałam, dlaczego to jest aż tak agresywne. A oglądając odcinek okazało się, że jednak było jeszcze bardziej agresywne
Lojalna uczestniczka 3. edycji "The Traitors. Zdrajcy" zdradziła, że nie utrzymują ze sobą żadnych relacji, choć jest gotowa na ewentualną konfrontację w spokojnej atmosferze. W jej opinii Dorota "nie jest typem osoby, z którą chciałaby się kolegować". Jak odniosła się do rzekomego zbliżenia się do jej męża podczas nagrywania programu?
Ja byłam w szoku, bo nie było żadnego podrywu z mojej strony i z Wojtka strony, to na pewno. Powiem tak: jeżeli chodzi o Wojtka, to prawda jest taka, że moja pierwsza rozmowa z Wojtkiem, po której on dostał reprymendę, wyszła z inicjatywy Doroty. Nie z mojej. Powiedziałam jej, że to jest uczestnik, z którym prawie nie rozmawiałam. Ona powiedziała: "On jest super. Idź do niego, popytaj go". Właśnie dlatego ja mówię, byłam gdzieś tam zdezorientowana, skąd taki wybuch? Czy może faktycznie tutaj jest jakaś zazdrość, ale nie myślałam, że zazdrość jakaś pod kątem Wojtka
Myślicie, że uda im się zakopać topór wojenny?