Influencerki pomstują na opóźnienia pociągów i jazdę w NIEMAL 50 STOPNIACH: "Kupiłam bilet do piekarnika"
Nad Polskę nadeszła fala potężnych upałów, które chyba wszystkim dały się we znaki. Odczuli to także pasażerowie pociągów, w tym influencerki, które relacjonowały jazdę w niemal 50 stopniach. Były też srogie opóźnienia.
Do Polski zawitały zapowiadane srogie upały, które dały się we znaki chyba wszystkim. Problemy z opanowaniem wysokiej temperatury w pomieszczeniach miały nawet znane obiekty, co pokazuje przykład Książula. Klimatyzacja po prostu nie dawała rady, przez co musiał zrezygnować z noclegu w nowo otwartym obiekcie.
Upały vs PKP. Influencerki relacjonowały jazdę w 50 stopniach
Temperatura sięgająca powyżej 40 stopni dotknęła też podróżnych, którzy przemieszczali się na przykład pociągami. Dziennikarz TVN Michał Cessanis pokazywał wymęczonych upałem pasażerów, którzy ledwo wytrzymali i nie byli w stanie ustać na nogach przez kilka godzin. Pozostaje również kwestia opóźnień, ale do tych akurat podróżni (niestety) są już przyzwyczajeni.
Jazdę rozgrzanym pociągiem relacjonowały także kojarzone osobistości sieci. Podróż w 49 stopniach (!) i ze sporym opóźnieniem opisywała na przykład tiktokerka Izabela Osowska, która przyznała, że sytuacja jest wyjątkowo trudna do zniesienia. W nagraniu na jej profilu słyszymy:
Nie ma klimatyzacji od pierwszej stacji, nie dostaliśmy wody. Jest bardzo gorąco, duszno, nie da się oddychać. Obsługa krzyczy na pasażerów, kazali nam otworzyć okna, co sprawia, że klimatyzacja nie działa prawidłowo, zgodnie z informacją na naklejce. (...) Nic się nie zmieniło od 2 godzin, a przede mną jeszcze 3.
W tych miastach Polski padły najwyższe temperatury. Oto ranking
Równie kiepskie doświadczenia z podróży opisuje na Instagramie influencerka Joanna Błachowska.
No to co kochani, miała być spokojna podróż Intercity na wykłady na Uniwersytecie, a wyszła darmowa sauna z opóźnieniem. 44 stopnie w środku, brak klimatyzacji i godzina czekania. W cenie biletu dostałam przejazd, survival i test cierpliwości. Podróże kształcą, ale czasem też gotują.
Sporo mówiło się też o sytuacji w Warszawie, gdzie pociągi miały tak duże opóźnienia, że peron był niemal całkowicie wypełniony pasażerami oczekującymi na ich transport. Jednym z powodów są oczywiście upały, bo infrastruktura nie wytrzymała wysokich temperatur, a obecność tak dużej ilości osób w jednym miejscu również na pewno sytuacji nie poprawiła. To, co się tam działo, uwieczniła na przykład Malwina Nowak z "Goggleboxa".
Na tablicy informacyjnej, którą uwieczniła Malwina, widzimy, że niemal wszystkie połączenia miały opóźnienia - niekiedy nawet 100 minut i więcej. Szczególną uwagę zwracały jednak pociągi do Krakowa czy Olsztyna, bo tam odnotowano aż ponad 220 minut (!) obsuwy.
Pewne jest jedno - dla wszystkich był to bardzo ciężki dzień...