Gdy w 2018 roku media show biznesowe donosiły o bliskiej relacji łączącej Martynę Wojciechowską i Przemka Kossakowskiego, chyba mało kto wierzył wówczas w te rewelacje. Podróżniczka bowiem przez wiele lat pozostawała singielką, świetnie godząc przy tym zawodowe obowiązki z codziennym życiem matki. W końcu jednak Wojciechowska i Kossakowski oficjalni potwierdzili swój związek, debiutując razem na Balu Fundacji TVN.
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026
Choć od tamtej pory minęło już sporo czasu, to jednak ich relacja nadal cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Wszystko to też za sprawą faktu, że Martyna i Przemek konsekwentnie chronią swoją prywatność. Mimo to nie obyło się w ostatnich miesiącach nawet bez doniesień o ich rzekomym ślubie...
Trzeba jednak też przyznać, że z biegiem czasu zakochani otwierają się na swój temat w mediach coraz częściej i chętniej, nie szczędząc sobie przy tym wzajemnych komplementów. Ostatnio nawet sam Kossakowskich chyba delikatnie się zapędził i w swoim najnowszych programie Down the Road. Zespół w trasie nazwał Wojciechowską swoją... narzeczoną.
Michał, który obchodził imieniny, okazał się być zagorzałym fanem programów Martyny Wojciechowskiej i kilkakrotnie w trakcie wyprawy wypytywał o moją narzeczoną. To był najlepszy moment, żeby porozmawiał z nią osobiście.
Co więcej, okazuje się również, że odcinek ten nagrywany był we wrześniu ubiegłego roku, a więc sprawa zaręczyn wcale nie jest taka świeża.
W redakcji Pudelka od 2019 roku. Miłośniczka dobrej książki i maratonów. Żyje dla dram zarówno na polskim, jak i tym zagranicznym podwórku. Wierzy we wszystkie teorie z TikToka. Nigdy nie zrozumie, dlaczego Harry poślubił Meghan, a na jeden dzień mogłaby zostać Robertem Lewandowskim. Z zamiłowaniem odkrywa, a potem ujawnia wszystko to, co celebryci próbują przed nami ukryć.