Misiek Koterski wymownie podsumowuje miniony rok. "Czasami trzeba COŚ STRACIĆ, żeby na nowo odnaleźć drogę"
Michał "Misiek" Koterski zamknął rok 2025... rozwodem. Mimo wszystko aktor nie traci wiary i liczy, że nadchodzący 2026 r. okaże się dla niego łaskawszy.
Michał "Misiek" Koterski ma za sobą burzliwą przeszłość. Przez lata aktor walczył z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, a jak sam wielokrotnie podkreślał, przełom przyszedł dopiero po trzydziestce. To wtedy postanowił wywrócić swoje życie do góry nogami. Dziś zapewnia, że żyje w trzeźwości i całkowicie stroni od używek.
Metamorfoza Koterskiego to jednak nie tylko zmiana stylu życia, ale też duchowy zwrot. Aktor od dawna otwarcie mówi o swoim nawróceniu - chętnie opowiada o wierze, bierze udział w pielgrzymkach i publikuje religijne przemyślenia w mediach społecznościowych. Nie ukrywa, że to właśnie relacja z Bogiem miała kluczowy wpływ na jego wyjście z nałogów.
Ostatnio Misiek Koterski znowu wrócił na języki, jednak niestety nie za sprawą sukcesów aktorskich czy osobistych. Okazało się bowiem, że jego małżeństwo z Marcelą Leszczak oficjalnie dobiegło końca. Dla wielu osób jest to szok - uchodzili za jedną z polskich power-couple, chętnie pokazujących się razem publicznie. W listopadzie do sądu trafił pozew rozwodowy, a małżonkowie święta spędzali osobno. W nowym roku Misiek Koterski zdobył się na szczere wyznanie.
Leszczak zdradza szczegóły terapii z Koterskim: "Rozstaliśmy się dwa razy"!
Misiek Koterski wierzy, że 2026 to będzie "jego rok"
Nie da się ukryć, że pozew o rozwód nie jest najlepszym zamknięciem zeszłego roku. Misiek Koterski sprawia jednak wrażenie pogodzonego ze swoją sytuacją, a co więcej -pełnego wiary, że nadchodzący rok będzie lepszy.
Mimo że 2025 to nie był dla mnie łatwy rok, to w 2026 patrzę z ufnością. Wiem, że wszystko w życiu jest po coś, nawet największe trudności. Czasami trzeba coś stracić, żeby na nowo odnaleźć drogę, która wskaże Ci właściwy kierunek
Każdemu życzymy takiego optymizmu.