Natalia Szroeder w kusym staniku i Vanessa Aleksander też bawiły się na koncercie Bad Bunny'ego (ZDJĘCIA)
Na pierwszym koncercie Bad Bunny'ego w Polsce pojawiła się prawdziwa śmietanka polskich gwiazd. Relacją z koncertu pochwaliły się m.in. Natalia Szroeder i Vanessa Aleksander. Zdaje się, że dziewczyny są fankami z krwi i kości - w przeciwieństwie do niektórych influ znały nawet piosenki rapera!
Natalia Szroeder w kusym staniku i Vanessa Aleksander też bawiły się na koncercie Bad Bunny'ego (ZDJĘCIA)
14 lipca w Warszawie odbył się pierwszy w historii koncert Bad Bunny'ego w Polsce. Popularność portorykańskiego rapera wystrzeliła gwałtownie na przełomie ostatniego roku, a cegiełkę do jego popularności dołożył również polityczny występ na ostatnim Super Bowl.
Bad Bunny wyprzedał PGE Narodowy i jak to bywa przy okazji takich wydarzeń - na koncercie pojawiły się liczne gwiazdy oraz influencerzy. Użytkownicy social mediów jak zwykle krytykują zapraszanie twórców internetowych na występy, którymi ci nie są zainteresowani, natomiast nie da się ukryć, że na show rapera przybyło także naprawdę sporo muzyków realnie wkręconych w jego muzykę. Możemy zacząć choćby od Anny Lewandowskiej, przejść do Bedoesa, a skończyć na Vanessie Aleksander i Natalii Szroeder. Dziewczyny udowodniły, że znają piosenki Bad Bunny'ego i manifestowały usłyszenie na żywo "Moscow Mule". Co prawda życzenie się nie spełniło, lecz jak zaznaczyła aktorka: "bawiłyśmy się 11/10".
Vanessa Aleksander na koncert wystroiła się w jaskrawożółty top z głębokim dekoltem wykończonym turkusową, koronkową wstawką, która wygląda jak wszyty koronkowy biustonosz. Do tego aktorka ma na sobie sprane, długie jeansy i małą niebieską torebkę. Natalia Szroeder przywdziała z kolei biały, krótki topik przypominający bikini lub gorsetowy biustonosz z szerokimi ramiączkami i ozdobnym wycięciem pod biustem. Również ma na sobie jeansy z niskim stanem w klimacie lat 2000, do których dobrała błyszczący pasek wysadzany kryształkami, również w estetyce Y2K.
Po koncercie gwiazdy dotarły aż na dworzec PKP, żeby uzupełnić siły. Vanessa Aleksander poinformowała widzów, że aż godzinę czekały na zamówienie ze Złotych Łuków, a frytki i inne frykasy skonsumowały na podłodze. Brzmi jak udany wypad koncertowy?