Angelina Jolie NIE UMAWIA SIĘ z nikim od 10 LAT. Po rozstaniu z Bradem Pittem całkowicie poświęciła się dzieciom. "Życie mnie połamało"
Choć od rozstania Angeliny Jolie i Brada Pitta minęła niemal dekada, aktorka dopiero teraz zdecydowała się na szczere wyznanie dotyczące swojego życia uczuciowego. Okazuje się, że od tamtej pory nie umówiła się z nikim na randkę.
Historia miłości Angeliny Jolie i Brada Pitta przez lata elektryzowała cały Hollywood. Poznali się w 2004 roku na planie filmu "Pan i Pani Smith", a ich związek błyskawicznie stał się jednym z najgłośniejszych na świecie. Para wspólnie wychowywała szóstkę dzieci - Maddoxa, Paxa, Zaharę, Shiloh, Knoxa i Vivienne – a w 2014 roku powiedziała sobie sakramentalne "tak" we francuskiej posiadłości.
Agnieszka Kaczorowska przekonuje w rozmowie z ekspertką: "Szczęśliwy rodzic to SZCZĘŚLIWE DZIECKO" (WIDEO)
Para była razem 12 lat. Sielanka nie trwała jednak długo. Już dwa lata po ślubie Jolie złożyła pozew o rozwód, rozpoczynając jedną z najgłośniejszych batalii sądowych w Hollywood. Spór o opiekę nad dziećmi i podział majątku ciągnął się przez lata, a formalny rozwód został sfinalizowany dopiero pod koniec 2024 roku.
W międzyczasie relacje Brada Pitta z częścią dzieci uległy znacznemu pogorszeniu. Zagraniczne media od dawna donoszą, że niektóre z nich przestały posługiwać się nazwiskiem ojca, wybierając wyłącznie nazwisko Jolie. Sam Pitt od kilku lat układa sobie życie u boku projektantki biżuterii Ines de Ramon.
Angelina Jolie o życiu po rozstaniu z Pittem
Choć Angelina Jolie promuje obecnie swój najnowszy film "Couture", w ostatnim wywiadzie więcej niż o pracy mówiła o swoim życiu po rozstaniu. W rozmowie z Yahoo Entertainment aktorka przyznała, że od rozwodu z Bradem Pittem nie związała się z nikim i nawet nie próbowała budować nowej relacji.
Nie umawiałam się z nikim od czasu rozwodu, czyli już od dekady
Jak tłumaczy, przez ostatnie lata całą swoją uwagę poświęcała dzieciom, a życie uczuciowe zeszło na dalszy plan.
Myślę, że muszę znów zacząć żyć. Być znowu wolna. W pewnym sensie życie trochę mnie połamało
Aktorka zdradziła również, że przechodziła kryzys wieku średniego, a ogromny wpływ na jej sposób patrzenia na świat miały dorastające córki.
Rozmawiają ze mną jak młode kobiety i widzę, czego dla nich chcę. Widzę też, czego nie chcę, by straciły i czego chciałabym, by się trzymały. To przypomina mi także, co sama mogłam utracić. Myślę, że w pewnym sensie one przywracają mi dawną mnie
Dla laureatki Oscara macierzyństwo wciąż pozostaje najważniejszym elementem życia. Jednocześnie przyznaje, że powoli zaczyna odnajdywać siebie poza rolą mamy.
Moje pragnienie, by dzieci miały w sobie siłę, otwartość, łagodność, wiarę i zadziorność, przypomina mi o tym. (...) Otwiera się dla mnie przestrzeń, by znowu być kobietą, a nie wyłącznie mamą
ZOBACZ: Kolejny cios dla Brada Pitta. Jego syn Maddox również oficjalnie odcina się od nazwiska ojca
Kibicujecie jej?