Sąd podtrzymał zakaz wjazdu dla "Crawly’ego". Patostreamer NIE WRÓCI do Polski

Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował o dalszych losach Vladyslava O., internetowego patostreamera znanego jako "Crawly". Skarga kasacyjna została oddalona, co oznacza utrzymanie deportacji i 10-letniego zakazu wjazdu do Polski oraz całej strefy Schengen.

CrawlyCrawly
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Medialna "kariera" Vladyslawa Oliynichenki, która zdecydowanie nigdy nie powinna mieć miejsca, rozpoczęła się od wrzucania nagrań z nękania pracowników galerii handlowej w stroju zielonego groma. 23-letni patostreamer znany w sieci jako "Crawly" lub - zgodnie z jego kreacją - "gnom z TikToka" stopniowo przesuwał kolejne granice bezczelności. W końcu jego internetową działalnością zainteresowała się policja, kiedy w 2024 r. zorganizował w centrum Warszawy agresywne "widowisko" z demolowaniem aut na parkingu. Widzowie pochodzącego z Ukrainy influencera mogli zobaczyć nie tylko jak skacze po samochodach, ale też atakuje jednego z napotkanych przechodniów, używając wobec niego proszku gaśniczego. Jego żenującej próbie zaistnienia towarzyszyły ksenofobiczne wypowiedzi. Podczas jednej transmisji na żywo cudzoziemiec znieważył Polaków i stwierdził, że wolałby mieszkać w Moskwie. Sprawa została zgłoszona do prokuratury przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Prowokacje patostreamera nie pozostały bez reakcji polskich władz. W listopadzie 2024 r., na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i na mocy decyzji MSWiA, "Crawly" został zatrzymany oraz przymusowo wydalony z Polski do Ukrainy. Służby uznały jego zachowanie nie tylko za rażące łamanie prawa i naruszanie porządku publicznego, ale również za celowe testowanie procedur oraz czasu reakcji polskich służb. Influencer został objęty 10-letnim zakazem wjazdu do strefy Schengen, co definitywnie zakończyło jego wybryki w Polsce.


WIDEO
TYLKO U NAS! Jabłczyńska o "Pandora Gate" i umowie o zachowaniu poufności. "To jest coś fatalnego. Oceniam ten film negatywnie"


"Crawly" przez najbliższe lata nie przekroczy polskiej granicy

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała w poniedziałek, że postępowanie dotyczące Vladyslava O. zostało definitywnie zakończone. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną mężczyzny. W praktyce oznacza to, że nadal nie może wjechać ani do Polski, ani do innych państw strefy Schengen.

Wniosek szefa ABW był wynikiem obserwacji zachowania cudzoziemca, braku poszanowania zasad obowiązujących w państwie przyjmującym oraz ustalenia, że jego działania mogły prowadzić do ujawnienia wrażliwych informacji dotyczących bezpieczeństwa Polski i jej obywateli

- przekazano w oficjalnym komunikacie.

Zakaz obowiązuje przez 10 lat. W listopadzie 2024 r. szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał decyzję o deportacji patostreamera. Wcześniej odwołanie cudzoziemca nie zostało uwzględnione przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a teraz identycznie ocenił je sąd wyższej instancji. Zarówno WSA, jak i NSA analizowały niejawny materiał dowodowy przekazany przez służby. Po zapoznaniu się z nim nie dopatrzyły się podstaw, by podważyć rozstrzygnięcie sądu wojewódzkiego.

Podczas konferencji prasowej do sprawy odniósł się Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Zaznaczył, że Polska pozostaje krajem otwartym na gości, ale nie dotyczy to osób, które próbują łamać prawo. "Te osoby natychmiast będą wydalane z naszego kraju" - powiedział.

Crawly wydaje oświadczenie
Crawly © Instagram
Crawly nadaje z Pragi
Crawly © Twitch
Crawly
Crawly © Instagram
Crawly
Crawly © Instagram
Crawly
Crawly © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą