Blake Lively i Ryan Reynolds NIE PŁACILI PRACOWNIKOM, którzy budowali ich willę. Zrobili to dopiero, gdy o wszystkim napisały media
Jak informuje "Daily Mail" Blake Lively i Ryan Reynolds "po cichu" załatwili konflikt finansowy z kontrahentami zaangażowanymi w budowę ich willi. Równocześnie aktor ma kolejny problem. Do sądu wpłynął pozew związany z wypadkiem samochodowym, w którym uczestniczyła należąca do niego Tesla.
Od połowy 2024 roku media na całym świecie rozpisują się o konflikcie między Blake Lively i Justinem Baldonim. Aktorka oskarżyła reżysera o niewłaściwe zachowania o charakterze seksualnym oraz o działania odwetowe, mające uderzać w jej wizerunek. W kwietniu sąd oddalił 10 z 13 zarzutów stawianych przez gwiazdę. Później 38-latka domagała się wielomilionowego odszkodowania, ale wymiar sprawiedliwości nie był dla niej łaskawy.
Michał Wiśniewski gada z MAJSTRAMI i robi zamieszanie na dzielni koncertowym busem (WIDEO)
Kłopoty z willą Blake Lively i Ryana Reynoldsa
Na początku ubiegłego roku Blake Lively i Ryan Reynolds zaczęli budować rodzinny azyl w Lewisboro w stanie Nowy Jork. W maju media obiegła wieść o problemach znanej pary. Jak informował wówczas "Daily Mail", wykonawcy i podwykonawcy zaangażowani w powstawanie willi nie dostali wynagrodzenia za swoją pracę. Łączna kwota roszczeń ma sięgać 2,1 mln dolarów, czyli niemal 7,7 mln zł.
Teraz wspomniany tabloid informuje, że konflikt został rozwiązany "po cichu". Niedługo po tym, jak spór nabrał medialnego rozgłosu, zapisy dotyczące roszczeń zostały zmienione. Z dokumentów, do których dotarli ich dziennikarze, można wyczytać, że wszystkie należności zostały uregulowane do 26 maja.
Zobacz także: Blake Lively i Ryan Reynolds niczym nastolatkowie szaleją na randce w Nowym Jorku (FOTO)
Kolejne problemy na horyzoncie
Jak podaje "Daily Mail", Ryan Reynolds jest powiązany z kolejną sprawą. Do nowojorskiego wymiaru sprawiedliwości wpłynął pozew dotyczący wypadku drogowego z marca 2024 roku. W zdarzeniu uczestniczyła należąca do aktora Tesla, którą kierował jeden z jego pracowników. Dwie osoby znajdujące się w drugim pojeździe marki Toyota domagają się 5-milionowego odszkodowania, argumentując, że doznały trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Kobiety podróżowały vanem obsługiwanym przez firmę zajmującą się przewozem osób z niepełnosprawnościami. W pozwie zarzucają obu kierowcom "zaniedbanie, nieostrożność i lekkomyślność". Proces nie został wytoczony Reynoldsowi, ale należącej do niego spółce 2382 Walker Holdings LLC, a także firmie przewozowej, z której usług skorzystały. Do zdarzenia miało dojść po tym, jak Tesla zmieniła pas ruchu i "nagle zatrzymała się" na sygnalizacji świetlnej. Z powodu mokrej nawierzchni prowadzący drugi pojazd miał mieć problem z hamowaniem i wjechał w tył auta. Termin posiedzenia przygotowawczego wyznaczono na 10 września.
Zobacz także: Blake Lively opublikowała EMOCJONALNE OŚWIADCZENIE po częściowej przegranej z Justinem Baldonim. "Nie przestanę walczyć."