"Portret". Joanna Senyszyn o emeryturze i niechęci do posiadania dzieci. "Miałam inne życiowe priorytety" (WIDEO)
Joanna Senyszyn była gościnią w najnowszym odcinku programu "Portret". W rozmowie z Michałem Dziedzicem opowiedziała o emeryturze, śmierci męża oraz życiowych wyborach, które ukształtowały jej drogę. Nie zabrakło również tematu bezdzietności. Była posłanka zdradziła, czy żałuje, że nie została mamą. Zobaczcie całą rozmowę.
Joanna Senyszyn była gościnią programu "Portret" Michała Dziedzica, gdzie opowiedziała o swoim życiu, pracy i wyborach, które ukształtowały jej drogę zawodową i prywatną.
Była posłanka wróciła wspomnieniami do lat ciężkiej pracy i wyjaśniła, jak dorobiła się majątku, który wielokrotnie budził medialne zainteresowanie. Przypomnijmy, że w oświadczeniu majątkowym złożonym w 2023 roku Senyszyn oświadczyła, że posiada środki pieniężne w wysokości około 650 tys. zł, 235 tys. euro, 3 tys. dolarów oraz 260 funtów. W oświadczeniu wspomniano także o papierach wartościowych oraz licznych nieruchomościach, w tym o domu wartym 725 tys. zł czy mieszkaniu o powierzchni 56 metrów kwadratowych.
Z mężem dobrze nam się powodziło. Całe życie pracowaliśmy. Mąż był adwokatem. Miał dobrze prosperującą kancelarię adwokacką
77-latka nie ukrywa, że zawodowa aktywność zawsze była dla niej czymś więcej niż tylko sposobem na zarabianie pieniędzy. Senyszyn pracowała jako wykładowczyni akademicka na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie pełniła funkcje dziekana Wydziału Zarządzania, a także zajmowała się badaniami nad rynkiem i marketingiem; była zatrudniona również jako rektor na Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni. Pełniła funkcję posłanki na Sejm RP przez cztery kadencje oraz posłanki do Parlamentu Europejskiego przez jedną kadencję.
Dzięki licznym etatom wypracowała wysoką emeryturę, która wynosi około 19 tysięcy złotych. Składa się na nią świadczenie z ZUS w wysokości ok. 12 tysięcy złotych oraz emerytura europarlamentarna - ok. 7 tysięcy złotych brutto miesięcznie.
Rzadko pracowałam na jednym etacie. Często na dwóch, trzech. Zwłaszcza w tej nowej rzeczywistości. Były prywatne szkoły. Można było zarobić. Pracowałam w soboty, niedziele po 12 godzin
Michał Dziedzic zapytał, czy w takim razie - mając zabezpieczenie finansowe na przyszłość - nie chciałaby zwolnić tempa. Odpowiedź Senyszyn nie pozostawiła wątpliwości:
Nie wyobrażam sobie siebie siedzącej i nic nie robiącej. Zawsze uważałam, że człowiek jest stworzony do pracy. Ja mam to szczęście, że lubię to, co robię -
W programie "Portret" nie zabrakło również osobistych tematów. Joanna Senyszyn otwarcie opowiedziała o świadomej decyzji dotyczącej braku posiadania potomstwa.
Nigdy nie chciałam mieć własnych dzieci. 60 lat temu już wiedziałam, że nie chcę mieć dzieci i że nie będę miała dzieci. Miałam inne życiowe priorytety. Miałam to szczęście, że ani mama ani moje ciocie nie namawiały mnie na posiadanie dzieci. Uważały, że skoro tak uważam, to czemu nie
Zobaczcie całą rozmowę i Joannę Senyszyn, jakiej nie znacie.