Producent oskarżył Annę Karwan o użycie AI w piosence: "Dotykamy granic ABSURDU" (WIDEO)
Anna Karwan zdradziła w rozmowie z Wirtualną Polską, że została posądzona przez jednego z producentów o zastosowanie AI w swoim przeboju "W to mi graj". Piosenkarka przyznała, że nie jest fanką ingerencji sztucznej inteligencji w muzykę i ma nadzieję, że powstaną zmiany w prawie, które ograniczą kradzież mienia intelektualnego artystów.
Anna Karwan po raz drugi z rzędu zasili skład programu "The Voice of Poland". Jej zadaniem będzie skompletowanie drużyny z uczestników, którym nie udało się obrócić nawet jednego fotela trenerskiego. W ostatnim odcinku osoba z jej teamu stanie w szranki z pozostałą czwórką finalistów.
Na planie show pojawił się dziennikarz Wirtualnej Polski Piotr Grabarczyk, który poruszył z wokalistką temat ingerencji sztucznej inteligencji w muzykę. Czy odczuwa jej coraz większy wpływ?
Myślę, że codziennie dotykamy granic absurdu pod względem przekroczeń. (...) Na pewno życzyłabym sobie tego, żeby prawnie zostało to uregulowane, bo byłoby mi dość smutno, gdyby ktoś ukradł mój głos, zrobił sobie z tego przebój, a ja nie miałabym absolutnie nic do powiedzenia. Uważam, że tu zbliżamy się do trudniejszych sytuacji. Powiem szczerze, że dostałam takie pytanie od jednego z producentów, czy "W to mi graj" zostało wygenerowane przez AI. Z jednej strony odebrałam to jako komplement, że jest takie super, a z drugiej strony mówię: to jest takie słabe, że nie słychać w tym człowieka?
Anna Karwan w rozmowie zdradziła też, na co będzie stawiać w poszukiwaniach najlepszego głosu. Odpowiedziała też na pytanie, czy kiedykolwiek doświadczyła wykluczenia w swoim środowisku. Zachęcamy do obejrzenia rozmowy.
Choć z redakcją Pudelka związany jestem od niedawna, to show-biznesem (szczególnie polskim) interesuję się od wielu lat. W moim sercu i uszach zawsze płynie dobra muzyka, bez której nie wyobrażam sobie życia! Kręci mnie też świat mediów, dobre jedzonko (które szybko spalam podczas biegania) i czas spędzany w gronie pozytywnych ludzi.