Projektantka gorzko o stylizacji, w której Doda odśpiewała hymn: "Dosłowność zabija napięcie estetyczne"
W Dniu Flagi Doda wykonała na krakowskich Błoniach "Mazurek Dąbrowskiego". Jej biało-czerwona kreacja nie zachwyciła ekspertki. Oto co o niej napisała.
Tegoroczna majówka zbliża się ku końcowi. W ostatnich dniach w sieci pojawiało się mnóstwo relacji ze spędzania majowego weekendu. Celebryci również nie omieszkali pochwalić się błogim czasem w otoczeniu najbliższych. Podczas gdy jedni grillowali w Polsce, inni, korzystając z okazji, wybrali się na zagraniczny urlop.
Doda BRONI swojej wypowiedzi o Ozempicu: "Koleżanka nie mogła kupić leku, bo pół show-biznesu chciało się odchudzać"
Doda zaśpiewała hymn
Pierwsze dni maja to jednak w naszym kraju przede wszystkim ważne państwowe święta. W związku z tym 2 maja, w Dniu Flagi, na krakowskich błoniach odbyły się wzniosłe uroczystości. Podczas wydarzenia wystąpiła Doda. Kontrowersyjna artystka miała okazję odśpiewać hymn państwowy. "Mazurek Dąbrowskiego" w jej wykonaniu błyskawicznie poniósł się po sieci.
Zobacz też: Odziana w barwy Polski Doda zaśpiewała HYMN NARODOWY i symbolicznie oddała hołd Łukaszowi Litewce (WIDEO)
Projektantka krytycznie o stylizacji Dody
Choć sam wokal Rabczewskiej spotkał się raczej z pozytywnym odbiorem, jej sceniczna kreacja wzbudziła już bardziej skrajne reakcje. Głos w temacie biało-czerwonej stylizacji zabrała Dorota Wolff. Projektantka zamieściła w social mediach obszerny wpis, w którym nie zamierzała ukrywać, że nie jest fanką tego, co miała na sobie piosenkarka.
Stylizacja jest komunikatem i tu przekaz jest aż nazbyt dosłowny - zaczęła, kontynuując: Na scenie widzimy białą, dopasowaną suknię o minimalistycznym kroju (wysoki dekolt, brak zdobień), zestawioną z peleryną w kolorach biało-czerwonych, układającą się jak flaga. Do tego czerwone, kwiatowe kolczyki jako wyraźny akcent. Sylwetka jest wydłużona, czysta, wręcz pomnikowa. Całość podporządkowana jednemu symbolowi - Polsce. O wykonaniu hymnu nie będę się wypowiadać. Skupię się wyłącznie na kreacji - czytamy.
Ekspertka zarzuciła stylizacji trywialność.
To nie jest stylizacja inspirowana flagą. To jest flaga przełożona 1:1 na kostium sceniczny. W efekcie dosłowność zabija napięcie estetyczne i odbiera przestrzeń na interpretację. W kontekście hymnu narodowego taki wybór jest przewidywalny do granic banału. Owszem, przekaz jest czytelny i efektowny scenicznie, ale balansuje na granicy kostiumu patriotycznego. Moim zdaniem warto zostawić odbiorcy przestrzeń, odrobinę niedopowiedzenia - wskazała.
Stylistka, która skrytykowała Dodę, tłumaczy się
Wolff podkreśliła, że jest profesjonalistką, a jej wypowiedź nie bazuje na emocjach.
Zdaję sobie sprawę, że wielu z Państwa chciałoby, aby moje zdanie pokrywało się z ich własnym. Jednak nie możecie Państwo tego oczekiwać. Moją rolą jest wyrażanie opinii rzetelnej i niezależnej. Wypowiadam się w obszarze wizerunku scenicznego, analizując go przez pryzmat estetyki, spójności i komunikacji. Nie zawsze będą to opinie wygodne, ale zawsze szczere. I na szczęście jest to tylko kreacja - skwitowała.
Zgadzacie się z nią?