Rutkowski zapewnia, że NIE ZDRADZIŁ Mai, odkąd jest jego żoną. "Oczywiście pojawił się epizod w naszym życiu z Wodzianką..."
W jednym z najnowszych wywiadów Krzysztof Rutkowski zapewnił, że odkąd Maja jest jego żoną, nie zdradził jej. Niespodziewanie wspomniał też o Wodziance…
Krzysztof Rutkowski i jego żona Maja od lat przyciągają uwagę jako jedna z najbardziej barwnych par polskiego show-biznesu. Choć ich relacja nie zawsze była usłana różami - tuż przed ślubem media huczały od doniesień o rzekomym romansie detektywa z Dominiką Zasiewską, znaną jako "Wodzianka" z programu Kuby Wojewódzkiego - para przetrwała kryzys.
Po ślubie ich związek nabrał nowej energii. Dziś tworzą szczęśliwą rodzinę, chętnie pozują razem na branżowych imprezach i regularnie dzielą się w sieci kadrami z wystawnego życia. Czasami są w tym aż zbyt odważni - publikowane przez nich zdjęcia niejednokrotnie balansują na granicy dobrego smaku, wywołując skrajne reakcje wśród internautów.
Temat niewierności Krzysztofa powraca w mediach jak bumerang. Wszyscy chyba pamiętamy głośny wywiad z Mają, podczas którego została zapytana o jego zdrady. Emocje wzięły wówczas górę - omal nie straciła przytomności, opowiadając o tym, jak zdecydowała się wybaczyć mu skoki w bok.
To było bardzo trudne. Krzysztof mnie błagał, abym nie chciała do tego wracać. Ja mówiłam: "Krzysztof, jak z tego nie zrezygnujesz, będzie tragedia", bo kiedy Krzysztof jest trzeźwy, to ja się nie martwię. Kiedy jest piwo, drink, to jest innym człowiekiem. Traci kontrolę. Powiedziałam mu kilka miesięcy temu, że nie ma piwa, nie ma drinka, jak coś, to klamka jest po drugiej stronie drzwi, bo ja już na pewno nie będę tak żyła
Krzysztof Rutkowski zapewnia, że nie zdradził Mai
Tym razem do wątku Wodzianki odniósł się sam Rutkowski w podcaście "Mój Świat". Detektyw podkreślił, że odkąd są z Mają małżeństwem, nie dopuścił się zdrady.
Maja nigdy przeze mnie, jako żona, nie była zdradzona. Oczywiście gdzieś pojawił się jakiś epizod w naszym życiu z tak zwaną Wodzianką od Wojewódzkiego, ale to minęło, to przeszło i to ona robiła z tego wielkie show, jeżeli chodzi tutaj o Wodziankę. Ja nie byłem aż tak bardzo aktywny, nawet w tak zwanej obronie własnego morale
Niespodziewanie "uderzył" także w Maję, która - jak podkreślił - próbowała stanąć w jego obronie, jednak zrobiła to w sposób, który mu się nie spodobał. Zapewnił przy tym, że jej to wybaczył, jednocześnie podkreślając, iż jest osobą stroniącą od wszelkich używek i uzależnień.
Nie wypowiadałem się, pozostawiałem to bez komentarza. Dziewczyna wypowiadała się w różny sposób i dla Mai takie pytanie to jest policzek, to jest cios. I w tym momencie ona tak jakby chciała mnie wytłumaczyć, ale zrobiła to niefortunnie. Ja jej to wybaczyłem, ponieważ ja jestem człowiekiem, który nie jest uzależniony od czegokolwiek. U mnie nigdy nie było w życiu narkotyków
Chodzący ideał?
ZOBACZ: U Rutkowskich kolęda na bogato. Krzysztof mówi, ile daje księdzu do koperty: "WSTYD byłoby inaczej"