Szokujące doniesienia o działaniach kobiety, która oskarżała fundację Chajzera o oszustwa. Miała "latać biznesklasą i zatrzymywać się w drogich hotelach"

W środę rano media informowały, że doszło do zatrzymania Moniki K., matki małego Oskarka, która oskarżała fundację Filipa Chajzera o wstrzymanie wypłaty środków na jego leczenie. Teraz kobiecie może grozić nawet 10 lat więzienia.

Ujawniono nowe informacje ws. zatrzymania Moniki K.Ujawniono nowe informacje ws. zatrzymania Moniki K.
Źródło zdjęć: © AKPA
Goss

We wtorek późnym wieczorem "Fakt" poinformował, że doszło do zatrzymania Moniki K., matki Oskara, którego leczenie opłacała fundacja Filipa Chajzera. Wcześniej kobieta oskarżała "Taką Akcję" o wstrzymywanie wypłaty zebranych środków i wskazywała, że może to stanowić zagrożenie dla życia jej syna. Fundacja tłumaczyła, że K. prawdopodobnie dopuściła się oszustwa, a sprawa została przekazana odpowiednim organom.

Oskarżała Filipa Chajzera, dziś to jej stawiają zarzuty. Ujawniono nowe informacje

Informację o zatrzymaniu kobiety "Fakt" miał potwierdzić u śledczych, a stawianym jej zarzutem ma być wyłudzenie znacznej kwoty pieniędzy od fundacji Chajzera. Dziennik wskazuje, że chodzi o niemal milion złotych. Co więcej, Monika K. miała wcześniej zabiegać o wsparcie finansowe także od innych organizacji, ale nie uzyskała od nich pomocy ze względu na wysokość żądanych kwot.

W toku dochodzenia ustalono, że 37-latka wprowadziła w błąd pracowników fundacji, twierdząc, że jej 9-letni syn jest dotknięty śmiertelną chorobą, a jedyną nadzieją dla niego jest drogie leczenie za granicą - pisze dziennik. Śledczy ujawnili również, że podejrzana wcześniej próbowała uzyskać finansowe wsparcie od innych organizacji, jednak bez powodzenia ze względu na wysokość żądanych sum. Aktualnie, po postawieniu zarzutów, 37-latka została objęta dozorem policyjnym oraz otrzymała zakaz kontaktowania się z określonymi osobami. Prokuratura podkreśla wagę przestępstwa, zwracając uwagę na znaczną wartość mienia, którą kobieta miała przywłaszczyć.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zygmunt Chajzer o walce Filipa w Fame MMA, jego biznesach i powrocie do telewizji

Do szokujących ustaleń śledczych dotarli także reporterzy RMF FM. Według uzyskanych przez nich informacji kobieta miała zrezygnować z leczenia dziecka w kraju i skłoniła się ku eksperymentalnym terapiom w zagranicznych ośrodkach. Jak wspomniano, stali za nimi często ludzie, których działania nie miały potwierdzonej skuteczności medycznej. Ogromne wątpliwości budziły też wydatki związane z leczeniem chłopca.

Za granicę latała biznesklasą, czasami zdarzały się międzynarodowe wyjazdy taksówkami. Zatrzymywała się z reguły w drogich, pięciogwiazdkowych hotelach - wylicza RMF FM. Śledczy podważają też część zakupów różnych towarów - w tym luksusowych - za pieniądze przeznaczone na leczenie dziecka. Te zakupy - jak przekonują - nie miały związku z celem charytatywnej zbiórki.

Kobiecie może grozić nawet do 10 lat więzienia. Filip Chajzer zabrał już głos w sprawie w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Filip Chajzer
Filip Chajzer © Licencjodawca | AKPA
Filip Chajzer
Filip Chajzer © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą