Beata Kozidrak przemyka do studia "Dzień Dobry TVN" i opowiada o swoim WYROKU: "Nie mam nic do ukrycia"
Kilka dni po tym, jak warszawski sąd skazał Beatę Kozidrak za jazdę po wpływem alkoholu, wokalistka pojawiła się na kanapie śniadaniówki. Do budynku weszła tylnym wejściem, unikając czekających na nią fotoreporterów. W studiu nie uniknęła jednak trudnych pytań.